Wiersze - Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke

  
Gdy kraj w delirium, a ustrój - denat,
Dobrze jest wtedy powołać Senat.
Na każdą klęskę, mankament, zator,
Bezwzględnie znajdzie radę senator.
 
Oto już zgłasza się do wyborów
Tłum kandydatów na senatorów
I każdy skromnie o sobie pieprzy,
Że najmądrzejszy jest i najlepszy.
 
Jeden zapewni nam żywność tanią,
Drugi zabroni skrobać się paniom,
Trzeci na odwrót: uczenie mendzi,
Żeby się skrobać - zwłaszcza, gdy swędzi.
 
Czwarty da wszystkim bezpłatnie buty,
A piąty będzie wysadzać huty.
Ich argumentom trudno się oprzeć:
Całą noc myślę: kogo tu poprzeć?
 
Wreszcie nad ranem mam już taktykę:
Poprę Janusza Korwina-Mikke!
Po pierwsze - szlachcic! (Wiem z heraldyki)
Ma w herbie Kruka... i Myszkę Miki.
 
Po drugie: Kisiel poparł Korwina -
Czyli, że Korwin - to oryginał.
Po trzecie Korwin publicznie głosi,
Iż jest repliką Pani Małgosi .
 
Pani Małgosia zaś od lat wielu
Wyciąga starą Anglię z burdelu;
Więc jeśli Mikke jej system ściągnie,
To może w końcu i nas wyciągnie?
 
(Z tym, że tu sprawa będzie trudniejsza,
Bo burdelmama jakby silniejsza...)
Reasumując: rozum i dusza
Każą mi oddać głos na Janusza!
 
Niech weźmie nawet etat Cesarza!!
... Jajarz powinien wspierać jajarza...