usa 19 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Na grobie Apollinaire´a
    Allen Ginsberg
    ...voici le temps Ou lon connaitra lavenir Sans mourir de connaissance I Odwiedziłem Pere Lachaise...

Wiadomości SMS

  • Ten sms zostal wyslany w 1995r z Oregano w USA celem poszukiwania inteligentnej formy życia. Gdy dotarł do Ciebie misja zawiodła...
    Złośliwe

Dowcipy

  • Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety. Patrzą - a gazda za chałupą grzmoci żonę. Prezydent pyta go dlaczego tak się znęca nad kobietą. Gazda mówi:
    - Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije!
    Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na stronę i pyta:
    - Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?
    - Przeca nie powim obcemu, że mi bździagwa bony na cukier zgubiła.
    O bacy

  • Lecą Jelcyn z Clintonem samolotem, na misje dyplomatyczną na Jałtę...
    Lecą nad USA i Jelcyn mówi:
    - Ehhh Bill, wy to taki bogaty kraj!
    - Dlaczego tak uważasz Borys?
    - Tyle drapaczy chmur, tyle drapaczy chmur.
    Lecą, lecą, lecą...
    Lecą nad Rosją i Clinton mówi:
    - Ehhh Borys, Ty mi mówisz, że my to bogaty kraj. Wy to dopiero bogaty kraj!
    - My, dlaczego tak sądzisz???
    - Tyle teleskopów, tyl...
    - Nie, nie - to nie teleskopy, to nasi chłopcy z gwinta walą.
    O Polaku, Rusku i Niemcu

  • Lata 70. Pomiędzy ambasadami USA i ZSRR zorganizowano wymianę sekretarek. Po dwóch tygodniach amerykańska sekretarka pisze depeszę do swoich:
    - Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciągle robię czaj szefowi, a spódnicę to dostałam taką długą, że ledwo chodzę.
    W tym samym czasie wędruje depesza do Rosji:
    - Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszędzie te komputery, światełka, guziki, nie mam co robić, nudzę się. A spódnicę to mi dali taką krótką, że mi chyba widać jajca i kałacha.
    Różne

  • Do laboratorium w USA przyjeżdża prezydent Rosji i ogląda różne amerykańskie wynalazki. W pewnym momencie dostrzega dziwną maszynę i pyta się Busha:
    - Co to jest?
    - A to jest maszyna, która obiera ziemniaki.
    - A jak ona działa?
    Wrzuca Bush do niej wiadro ziemniaków. Coś się zatelepało, zaskrzypiało i wylatują obrane ziemniaczki.
    Putin mówi:
    - Przyjeżdżaj do mnie do Rosji za miesiąc i ja też będę miał taką maszynę
    - No dobra, przyjadę na pewno.
    1 MIESIĄC PÓŹNIEJ:
    - No patrz Bush, wrzucam wiadro ziemniaków
    ..trzask..prask.. ziemniaki obrane
    Putin chcąc udowodnić, że jego maszyna jest lepsza od amerykańskiej wrzuca do środka wagon ziemniaków. Trzask....prask.. i tak ze 3 godziny i efektów żadnych.
    Nagle z maszyny wychodzi Wania i mówi:
    - Ja pierniczę taką robotę! Wszystkich przysypało, a sam nie będę obierał...
    Różne

  • Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
    - Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
    Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów.
    Zdziwiony sierżant odpowiada:
    - Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
    Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
    - Oo.!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?
    O żołnierzach

  • Starsza pani dostała paczkę z USA. Otwiera ją i znajduje bardzo eleganckie okulary.
    - Wreszcie będę wszystko wyraźnie widziała - mówi, wkładając na nos okulary. - No tak, od razu lepiej widzę. O, jest jeszcze karteczka. Co oni tam piszą? "Mamo, wysyłam Ci oprawki. W następnej przesyłce będą szkła".
    Różne

  • Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta:
    - To pańska ziemia?
    - Taak - odpowiedział rolnik.
    - Duża jest?
    - No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi.
    - To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli?
    Rolnik myśli przez chwilę i mówi:
    - Też miałem kiedyś taki samochód
    O Polaku, Rusku i Niemcu

  • Ile jąder ma prezydent USA?
    Obama
    Polityczne

  • Spotykają się szefowie USA, Rosji i Unii. Pierwszy mówi:
    - Kurcze, jeden z moich ministrów jest narkomanem, ale nie wiem który?
    Prezydent Rosji mówi:
    - Eee tam, jeden z moich jest w mafii i też nie wiem który.
    A szef Unii:
    - No kochani, to jeszcze nic, u mnie któryś ekspert jest fachowcem i też nie mam pojęcia, kto...
    O Unii Europejskiej

  • Po długim procesie sąd na południu USA skazał Murzyna na zaledwie 10 lat za zabójstwo. Jako okoliczność łagodzącą sąd uwzględnił fakt, że to jednak nie on zabił.
    Różne

  • Rozmowa Araba z urzędnikiem emigracyjnym USA.
    -Name?
    -Abdul Sagi Hasim
    -Sex?
    -Twice a week!
    -No no, male or female?
    -Male, female... sometimes camel.
    O urzędnikach

  • Pewien przewodnik po górach skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co wziął grupę turystów na wycieczkę to zdarzała się tragedia, ginęli ludzie. W końcu został oskarżony o umyślne zabójstwa, osadzony i skazany na karę śmierci na krześle elektrycznym. Odczytano mu wyrok, włączono prąd. Po 15 min wyłączyli prąd, a facet jak gdyby nigdy nic, uśmiecha się od ucha do ucha. Zgodnie z amerykańskim prawem, egzekucji nie można już powtórzyć. Pytają się go:
    - Jak to możliwe, że przeżył pan tak duże napięcie prądu?
    - Widzicie panowie, ja jestem po prostu zły przewodnik...
    O bacy

  • Jasiu po kilkuletnim pobycie w USA wraca do Zakopanego
    ojciec mówi do jasia;
    - Jasiu wynieś obornik
    Jasiu pyta;
    - What?
    Ojciec;
    - łot krów i świń.
    O Jasiu

  • Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
    Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
    Niestety pomylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
    "Do: Moja ukochana żona
    Temat: Jestem już na miejscu.
    Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
    PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".
    O mężu i żonie

  • Mieszkający od lat w USA stary Arab ma 10 hektarowe pole ziemniaków. Nadszedł czas sadzenia, Arab jest już za stary na prace fizyczne a jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia:
    "Drogi Abdulu,
    Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopać pole i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł.
    Kochający cię ojciec Muhammad."
    Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:
    "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL
    WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!"
    Pięć minut po telegramie przyjeżdża 400 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przez tydzień przekopywali całe pole. Nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram:
    "Drogi Ojcze,
    Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie
    mogłem! ! !
    Różne

  • Do USA przyleciał zielony ludzik i mówi:
    - Jestem zielony ludzik, przybywam z zielonej planety, mam zielone wiaderko, przyszedłem coś ukraść...
    - Jedź do Rosji - radzą mu amerykanie - tam jest taki bałagan,że nawet nie zauważą.
    Poleciał ludzik do Rosji i mówi:
    - Jestem zielony ludzik, przybywam z zielonej planety. O !!!! A gdzie jest moje zielone wiaderko?
    Różne

Piosenki