mak 18 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Nox
    Anna Achmatowa
    (Posąg Noc w Ogrodzie Letnim)   Nocy miła! W gwiezdnej mantyli, W ręku bezsenna sowa, żałobny mak....

  • * * * [Na mojej grządce przed domem...]
    Wojciech Bellon
    Na mojej grządce przed domem Rośnie mak i łopian Złocą się mlecze i wiersze A kiedy...

  • Mak
    Bolesław Leśmian
    Za chruścianym stanęła wiatrakiem, A boginiak już czyhał za krzakiem - Pogiął kibić, zagarnął twarz białą...

  • Powiedz
    ks. Jan Twardowski
        Kopciuszku tobie się udało oddzielić mak od popiołu przez jedną noc powiedz jak oddzielić kota...

  • Maki obrodzą po wojnie
    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
        Pola bitwy, pobojowiska, legendarne, przyszłe uroczyska mak będzie, kwitnąc, odmierzał. Naturo, ty pierwsza przed nami uczcisz...

Życzenia

  • Szukam na niebie
    srebrnych gwiazd
    które ktoś rozkruszył
    w drobny mak
    chciałabym sięgnąć
    choć jedną z nich
    i szepnąć czule
    dalej tak iskrz
    Bożonarodzeniowe

Wiadomości SMS

  • Pozdrowienia są tuż tuż, pozdrowienia doszły już. Pozdrowionek sieję mak, pozdrowionek nigdy brak.
    Pozdrowienia

Dowcipy

  • Facet postanawia unieszkodliwić swoją teściową. Wpada więc do sklepu zoologicznego.
    - Panie są jadowite węże??
    - Nie ma
    - A jadowite pająki?
    - Też nie ma.
    - A co k*rwa jest jak nic nie ma?
    - Są pelikany.
    - A one są niebezpieczne?
    - Tak, potrafią zadziobać szkodnika w kilka sekund.
    Facet kupił dwa pelikany i udał się do domu aby wypróbować nowy nabytek.
    - Pelikany na stół! - pelikany rozwalają stolik w pył.
    Facet wniebowzięty mówi:
    - Pelikany na krzesło! - krzesło rozniesione w drobny mak.
    Nagle wpada teściowa i od progu woła:
    - A na ch*j Ci pelikany?!
    O teściowej

  • Reklama TV
    Facet kładzie zegarek na ziemi, przejeżdża po nim rower. Facet podnosi zegarek, pokazuje - zegarek jest w stanie idealnym. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
    Facet kładzie zegarek na szosę, przejeżdża po nim ciężarówka, facet podnosi zegarek - nie ma na nim nawet drobnej rysy. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
    Facet kładzie zegarek na torze kolejowym, przejeżdża po nim pociąg, facet go podnosi - zegarek jak nowy. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
    Facet kładzie zegarek na kamieniu i wali młotkiem. Zegarek rozsypuje się w drobny mak. Głos zza kadru: "To jest młotek firmy Bosch"
    Różne

  • Idzie zajączek do sklepu i mówi:
    - Poproszę kilogram jabłek.Każde jabłko w oddzielnej reklamówce.
    Sprzedawczyni była miła więc zapakowała każde jabłko oddzielnie. Następnego dnia zając przychodzi i mówi:
    - Poproszę kilogram jabłek, każde oddzielnie.
    Sprzedawczyni tak zapakowała. Następnego dnia przychodzi zając i pyta:
    - A tamto małe, czarne, to co to?
    Sprzedawczyni odpowiada:
    - Mak, ale ... nie na sprzedaż.
    O zwierzętach

  • Blondynka poszła na targ, by zakupić parę rzeczy do jedzenia. Po rozejrzeniu się podchodzi do sprzedawcy i pyta:
    - A co to takie zielone i okrągłe?
    - Melony -odpowiada sprzedawca.
    - A to poproszę pięć, osobno zapakować.
    Po chwili blondynka znowu pyta:
    - A co to takie, to okrągłe i czerwone?
    - Jabłka.
    - To poproszę osiem, osobno zapakować.
    - Aaaa..., a to co? - pyta blondynka
    - Mak, ale nie jest na sprzedaż.
    O blondynkach

  • Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
    Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
    - Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
    - A ja przywiozłem "Muchę".
    - Co to za dynks?
    Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
    - Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
    - Chodź, zobaczysz.
    Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
    - Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
    - Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
    - Dobra!
    Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
    - A mama gdzie?
    Na co teść:
    - Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...
    O teściowej

  • Do warzywniaka przychodzi cudzoziemiec rozgląda się i pyta:
    - Co to jest to żółte?
    - Gruszki - pada odpowiedź
    - To proszę kilo i każdą osobno zapakować.
    Sprzedawca odważa i pakuje.
    - A co to jest to czerwone?
    - Jabłka.
    - To proszę kilo i każde osobno zapakować.
    Sprzedawca nieco zirytowany odważa i pakuje
    Na co klient rozgląda się i pyta:
    - A co to jest to niebieskie?
    - K**a mak, ale nie na sprzedaż!
    O handlowcach

  • Przychodzi kobieta do warzywniaka i pyt sprzedawczyni:
    -Przepraszam a co to jest takie duże i czerwone?
    -To papryka ,proszę pani.
    -A więc niech mi pani zapakuje kilogram każda sztuka w oddzielnej reklamówce.
    Sprzedawczyni zgodnie z wolą klientki zapakowała jej paprykę.
    -A to małe i zielone co to jest?
    -To jest groszek proszę pani.
    -proszę mi zapakować kilogram każda sztuka w oddzielnej reklamówce.
    Zmęczona sprzedawczyni spełniła wymagania klientki.
    -A to malutkie i czarne
    -To jest mak ale tego nie sprzedajemy!-Odpowiada sprzedawczyni.
    Różne

  • Do warzywniaka wchodzi mężczyzna i pyta:
    - Co to jest to żółte? To są gruszki.
    - To poproszę 1 kg i każdą osobno zapakować..
    A to czerwone ? - pyta klient
    - A to są smaczne jabłka.
    - To też proszą 1 kg i osobno każdy owoc zapakować ..
    Sprzedającego mało szlag nie trafił ale zapakował......
    A proszę pana co to takie małe niebieskie? Co to takiego?
    - O ku..a to jest mak ale nie na sprzedaż.
    Różne

Przysłowia

  • Kiedy kwitnie w czerwcu bób, to największy wtedy głód, a kiedy mak, to już nie tak.
    Czerwiec

Rymowanki

  • Siała baba mak.
    Nie wiedziała jak.
    Dziadek wiedział,
    nie powiedział,
    a to było TAK!

Piosenki

  • BAlanga
    Szanty
    Dali mi prowadzić okręt typu Mak, Na wypranej mapie pokazali szlak, Sami do kabiny na gorzałki...