Wiersze - Chłopiec powracający

Chłopiec powracający

 
 
Spotkałem tego chłopca zagubionego w bagnach
Szedł z ręką wyciągniętą jak ślepiec. Lecz nie był
Ślepy. Tę rękę Bóg uścisnął z nagła
Więc chłopiec tak głęboko w pomoc Ojca wierzył
Że nie chciał w świecie byle czego dotknąć
Raczej chciał świat odsunąć.
                                              Coraz bardziej słodko
Wspomniał uścisk, który go ocalił
Butów z błota nie otarł. Chciał się w domu chwalić
I mgłą, i bagnem gdzie wlazł, i wołaniem
 
Tak szedł mamrocąc: Dziękuję ci Panie -
I jak ja tonął w łące modlitwy jałowej
 
Czy Ojciec rękę poda. Wyciągnie nas znowu?