zus 7 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Święta
    Jan Brzechwa
    Gdy czytam Prasę, wprost mnie zachwyca Ruchliwość naszych wiosek i miast: Codziennie święto albo rocznica, Obchód,...

Cytaty

  • ZUS z pewnością jest instytucją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną.
    Janusz Korwin-Mikke

Dowcipy

  • Okresowe badania lekarskie dla pracowników ZUS-u. Puszysta urzędniczka rozbiera się u lekarza i wyraźnie krępuje się swojej "troszkę rozpływającej się" figury.
    - Naprawdę panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi się ostatnio przytyło, że aż mi wstyd.
    Lekarz po osłuchaniu i opukaniu dość "dużej" klatki piersiowej mówi:
    - Niech się pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
    - Tak pan myśli? - pyta zalotnie uspokojona troszkę kobieta.
    - Oczywiście - potwierdza lekarz i wyjmując szpatułkę mówi: - A teraz proszę otworzyć szeroko usta i głośno powiedzieć "muuuuu".
    O lekarzach

  • "Poszedłem do ZUS Oddziału Emerytalnego, żeby złożyć podanie o emeryturę. Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymacji ubezpieczeniowej, więc powiedziałem panience w urzędzie, że wrócę później.
    Panienka na to:
    - Proszę rozpiąć koszulę.
    Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała:
    - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan iść do domu po legitymację.
    Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała:
    - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś też dostał rentę inwalidzką.
    I wtedy zaczęła się awantura..."
    O mężu i żonie

  • Kto wie jak nazywa się przerwa śniadaniowa w ZUS-ie ?
    -JE-ZUS
    O urzędnikach

  • W straży pożarnej dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak. - Ale jak przyjemnie tego posłuchać!
    O urzędnikach

  • Byłem dziś w ZUS-ie
    O, Jezusie!
    Pół dnia tam byłem.
    Cud, że przeżyłem.

    - Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
    W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
    - Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
    - Musi wypełnić Pan raz jeszcze.

    Więc wypisuję jeszcze raz.
    Nic się nie stało. Ja mam czas.

    - A tutaj, o, w słowie "składkę"
    Ogonek wyszedł poza kratkę.
    Mamy komputer (mądra maszyna),
    Tego ogonka nie przetrzyma.
    Był tu przedwczoraj taki klient,
    Wstawił ogonek, a za chwilę
    Komputer wysiadł
    I do dzisiaj
    Znaleźć nie można trzech milionów.
    I komu to potrzebne, komu?

    Więc wypisuję jeszcze raz.
    Nic się nie stało. Ja mam czas.

    - O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
    Mamy od wczoraj całkiem nowy.
    Wzrosło o dwa przecinek trzy.
    Musi Pan zmienić, przykro mi.

    - Lecz kiedy byłem tu poprzednio
    Wisiała kartka, tam, przede mną,
    że wypadkowy po staremu
    a teraz zmiana, no i czemu?

    - Kartka na ścianie, że tak powiem,
    jest dokumentem nieurzędowym.
    A składka wzrosła, to jest fakt.
    Musi Pan zmienić, nie, czy tak?

    Więc wypisuję jeszcze raz.
    Nic się nie stało. Ja mam czas.

    Po wypełnieniu sześciokrotnym
    postanowiłem być bezrobotnym.

    wniosek:
    ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną.
    O urzędnikach