wsi 42 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Głuchoniema
    Bolesław Leśmian
    We wsi naszej jest jedna głuchoniema dziewka. Pragniesz głos jej posłyszeć, gdy patrzy w lazury,...

  • PIEŚŃ V Kto ma swego chleba,
    Jan Kochanowski
    Kto ma swego chleba, Ile człeku trzeba, Może nic nie dbać o wielkie dochody, O wsi,...

  • Gościnny pokój na wsi
    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
    Odprowadzili mnie do drzwi, zapalili świeczkę stroskaną i trochę nazbyt gorliwie życzyli mi dobranoc. Na stole...

  • Rozrzutny wróbel
    Jan Brzechwa
    We wsi Duże Kałuże Siedział wróbel na murze I ćwierkał wniebogłosy: - Jestem nagi i bosy,...

  • Na wsi
    Józef Czechowicz
    Siano pachnie snem siano pachniało w dawnych snach popołudnia wiejskie grzeją żytem słońce dzwoni w rzekę...

  • Ze wsi
    Józef Czechowicz
    tych kijanek tych praczek u potoczka kujawiak kujawiaozok siwe oczko śpij bura burza od boru...

  • Piosenka dla Potęgowej
    Edward Stachura
    Gdzie nas powiedzie skrajem dróg Gzygzakowaty życia sznur... Do wsi Zagubin, na Kujawy Białe, Gdzie ziemia...

  • Kalwaryjskie dziady
    Jan Kasprowicz
        Zebrała się komisyja We wsi na narady: Co też warte u nas we wsi Kalwaryjskie dziady?...

  • Muzykanci
    Jan Kasprowicz
        Ode wsi się włóczą do wsi Prawie już od tygodnia, Przed każdą stają chałupą I budzą...

  • Na wsi
    ks. Jan Twardowski
        Tu Pan Bóg jest na serio pewny i prawdziwy bo tytaj wiedzą kiedy kury karmić...

  • O świętej Krystynie
    ks. Jan Twardowski
        Ze słynnych mazaik raweńskich święta Krystyno, Krysieńko najładniej Cię na wsi malują zmęczoną ręką   1996...

  • Pokój wsi
    Leopold Staff
    Pochwalona wieś dobra, wóz, konie i grabie, Gumna, cepy i kosy ostrzone u bruska, Wszystkie narzędzia,...

Cytaty

  • Idźcie przez zboże, we wsi Moskal stoi.
    Olga Lipińska

  • Kwiaty są na wsi tak pospolite, jak ludzie w mieście.
    Oscar Wilde

Powiedzenia

  • Kto po wsi chodzi, sam sobie szkodzi.

  • Wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chwale zdoła.

Życzenia

  • Moc prezentów dla każdego,
    Zdrowia, szczęścia i do tego,
    Bez znaczenia – na wsi , w mieście.
    Dziś życzymy kaczki w cieście.
    Świąteczne

  • Kiedy jechoł jo ciągnikiem,
    wtedy jo zobocył cię,
    ty na polu gnój swolałaś,
    wtedy jo zakochoł się.
    Jesteś najpiekniejszo z całej wsi.
    Wie rozrzutnik kupie Ci.
    Ty będziesz moja jo będe twoj.
    Będziemy razem wywolać gnój! :-)
    Miłosne

Wiadomości SMS

  • Cześć mój Kochany...
    Piszę, żeby przypomnieć Ci, że jesteś wszystkim czego pragnę. Przede wszystkim dajesz mi ogromną radość życia, każde chwile spędzone z Tobą cenie, wiem, że przesadzam, ale nie potrafię żyć bez Ciebie. Przeraża mnie to, że mogłabym Cie stracić... Wierzę w to, że uda nam się przeżyć chwile rozłąki i zestarzejemy się w małym domku na wsi... :*
    Kocham Cie najmocniej na świecie!
    Kocham Cię

Dowcipy

  • Amerykanie wysłali szpiega do ZSRR. Ten w pierwszy dzień przenocował u pewnego starca na wsi. Rano wstając, słyszy:
    - Ty mówisz jak nasi, pijesz jak nasi, nawet zachowujesz się jak nasi - ale Ty nie od nas.
    - Czemu tak myślisz - pyta Amerykanin.
    - Bo u nas Murzynów nie ma.
    O Polaku, Rusku i Niemcu

  • Dlaczego na wsi kobiety szyją mężom kalesony z folii?
    - Bo pod folią szybciej rośnie.
    Zagadki

  • Przyjechał kogut ze wsi do miasta. Idzie sobie ulicą i widzi jak kurczaki kręcą się na rożnie. Patrzy tak na nie i mówi:
    - No proszę karuzela, opalanko, a na wsi nie ma co posuwać.
    O zwierzętach

  • Zdenerwowana blondynka krzyczy do boy'a hotelowego:
    - Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do tak małego pokoju?!
    - Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą.
    O blondynkach

  • Wojsko. Do uszu generała doszło, że żołnierze robią sobie nocne wypady do wsi na dziewczynki. Postanowił sprawdzić to. Nocą poszedł do baraków, a tam faktycznie ani jednego wojaka nie ma. Postanowił czekać.
    Po jakimś czasie pojawia się jeden żołnierz, zziajany i widząc generała zaczyna się tłumaczyć:
    - Bardzo przepraszam, ale wszystko wyjaśnię. Miałem randkę z dziewczyną i tak jakoś czas zleciał. Pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł. Poszedłem na taxi, ale taxi zepsuło się. Znalazłem farmę, kupiłem konia, ale ten mi padł po drodze. Tak więc biegłem ile sił w nogach no i jestem.
    Generał nie wierzył w jego wyjaśnienia, ale że rozumie młodych facetów i ich potrzeby w stosunku do kobiet, pozwolił mu odejść bez żadnej kary.
    Po kilku minutach ośmiu innych żołnierzy przybiegło zziajanych. Widząc generała, każdy z nich zaczyna się identycznie tłumaczyć:
    - Bardzo przepraszam, ale wszystko wyjaśnię. Miałem randkę z dziewczyną i tak jakoś czas zleciał. Pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł. Poszedłem na taxi, ale taxi zepsuło się. Znalazłem farmę, kupiłem konia, ale ten mi padł po drodze. Tak więc biegłem ile sił w nogach no i jestem.
    Generał popatrzył na nich groźnym okiem, ale że dopiero co puścił pierwszego bez kary, to i im pozwolił odejść.
    Po chwili przybiega kolejny zziajany żołnierz i widząc generała zaczyna się tłumaczyć:
    - Bardzo przepraszam, ale wszystko wyjaśnię. Miałem randkę z dziewczyną i tak jakoś czas zleciał. Pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł. Poszedłem na taxi, ale...
    - Zepsuło się, tak?
    - Nie. Na drodze leżało tyle koni, że nie sposób było to wszystko objechać!
    O żołnierzach

  • We wsi mieszkał chłopak o imieniu Józek, który w okolicy był traktowany jako wielki znawca kobiet i specjalista w sprawach damsko-męskich. Któregoś razu na zabawie w remizie do Józka popijającego sobie spokojnie wino, podchodzi kolega z sąsiedniej wsi i pyta:
    - Józuś, widzisz tamtą dziewczynę? Jak myślisz czy ona bierze do gęby?
    Józek wstał zza stołu, poszedł w kierunku wskazanego dziewczęcia, obejrzał ją z każdej strony, wrócił i odpowiada:
    - Bierze.
    - Józuś, ty to jesteś facet! - woła ucieszony perspektywą niezłej zabawy i pełen podziwu dla "mistrza" jego kolega. - A powiedz mi jeszcze, po czym to poznałeś?
    - Proste - mówi Józek. - Gębę ma, znaczy bierze.
    Pikantne

  • Jechał kolo do klienta gdzieś na jakiejś strasznie dalekiej wsi i szukał człowieka o konkretnym nazwisku, z konkretnym adresem. Jednak, jak to w takich okolicach, próżno szukać numeracji posesji, wiec kolega zatrzymał się widząc bawiącego się na ulicy chłopca i rzecze do niego:
    - Gdzie tu mieszka Iksiński?
    Chłopczyk nic, stoi i patrzy na samochód.
    Wiec znowu pytanie:
    - Gdzie mieszka Iksiński?
    A chłopiec dalej nic.
    Kolega pomyślał, że będzie lepiej, kiedy odniesie się do chłopca bardziej personalnie, zwracając się do niego po imieniu i zagaił:
    - Jak ciebie wołają?
    Na co chłopiec:
    - CHODŹ JEŚĆ...
    Różne

  • Czym różni się dziewczyna z miasta od dziewczyny ze wsi?
    - Dziewczyna z miasta ma na pępku kolczyk, a dziewczyna ze wsi ma na pępku kleszcza.
    Zagadki

  • Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
    - No i jak wam się, Kaśka układa?
    - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
    - Jak to? Już ja z nim pogadam!
    Jak zapowiedział, tak zrobił.
    - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego?
    - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
    - Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę.
    Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
    - Masz i świeć.
    Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka:
    - Tera wiesz już jak?
    - Wiem.
    Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
    - No i jak tera?
    - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca.
    O mężu i żonie

  • Rzecz się dzieje na wsi.
    - Józek, wszyscy mają komórkę, ja też chcę.
    Józek niewiele myśląc bierze młotek, gwoździe, dechy i zbija komórkę.
    W nocy pijane małolaty wracają z dyskoteki i malują napis "Zocha to k****a".
    Rano Józek patrzy przez okno i woła:
    - Zocha, masz smsa.
    O mężu i żonie

  • Hrabina przyjmuje do pracy nową służącą - dziewczynę z dalekiej wsi. Okazuje się, że dziewczyna jest czysta, skromna i pracowita.
    - Przyjmuję cię. Aha, a czy lubisz kanarki i papugi?
    - Ja tam, pani hrabino, jadam wszystko...
    O hrabim

  • W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
    - Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
    Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
    - Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
    - OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.
    Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p********y kanister...
    Różne

  • Rozmawiają dwie sąsiadki na wsi:
    - A co to kumo dostała wasza wnuczka od tego Włocha, co go poderwała?
    - Powiada, że syfilis.
    - A co to jest?
    - No nie wiem, ale chyba większe od mercedesa.
    - Jak to?
    - Bo mi powiedziała, że na tym to się cała wieś przejedzie...
    Różne

  • W pewnej wsi mieszkał sobie jurny młynarz który zaliczał wszystkie panny. Lecz pewnego razu zrobił to z córką sołtysa. Sołtysa to nie ucieszyło i strasznie się wku**ił. Zwołał zebranie aby zaradzić jakoś temu problemowi z młynarzem. Na sali cisza, nagle zgłasza się kowal, silny ale prosty człowiek, i mówi:
    - Może mu po prostu wpierdolimy?
    Na to sołtys:
    - Nie możemy bo to JEDYNY młynarz we wsi. Co zrobimy jak się wkurzy i opuści wieś, kto będzie nam mąkę robił? Znów zapadła cisza. Po parunastu minutach znowu wstaje kowal i mówi:
    - No to wpierdolmy stolarzowi, tych jest dwóch.
    Różne

  • Sytuacja ta miała miejsce w małym sklepiku na wsi, gdzie zwykle wszystkiego brakuje.
    - Dzień dobry! Poproszę wino - mówi stały klient, pijaczek.
    - Nie ma wina, jutro dostawa - odpowiada sprzedawca.
    - (z przerażeniem) Nie ma wina?!
    - Nie, nie ma wina...
    - (z przerażeniem) Nie ma wina?! (i tak parę razy)
    - Nie, nie ma wina! Może podam coś innego? Może piwo?
    - Tak, poproszę piwo.
    - Ale jakie? Te co zawsze?
    - Zawsze biorę wino...
    - Ale nie ma wina...
    - (z przerażeniem) Nie ma wina?!
    Różne

  • Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
    - Co to było w rondlu? Ledwie doszorowałam.
    - Powłoka teflonowa, mamo...
    O teściowej

  • Grupa żołnierzy jeździe samochodem na poligon. Sami miastowi, tylko jeden z nich, Marian, pochodzi ze wsi. Nagle poczuli smród. Śmierdziało coś jakby gnojem.
    - Kazik co to za zapach?
    - A tak jakoś swojsko domem zapachniało.
    O żołnierzach

  • W pewnej wsi była straszna powódź. Przyjechało wojsko by ratować ludzi i ich dobytek. Po wzburzonych falach płyną żołnierze amfibią i nagle zobaczyli unoszący się na wodzie męski kapelusz. Któryś z żołnierzy chciał go wrzucić do amfibii, ale nagle zobaczył,że pod kapeluszem jest cały i żywy rolnik.
    - Gospodarzu, a co wy w tej wodzie robicie? Przecież jest powódź!
    - Powódź nie powódź, orać trzeba...
    O rolnikach

  • Chodzi ksiądz z organistą po wsi i zbierają pieniądze na budowę kaplicy. Lecz była zima i noc szybko zapadła i postanowili pójść do pierwszego lepszego domu i zapytać o nocleg. Pytają gospodarza, gospodarz mówi że mają tylko jeden luźny pokój w którym śpi Marysia i jest tylko jedno łózko ale jak Marysia się zgodzi to ok. Marysia się zgodziła. Śpią. Marysia w środku ksiądz z jednej a organista z drugiej strony. Księdza aż skręca Marysia tez chętna ale jak tu sprawdzić czy organista śpi? Wyrwał mu kłaka z "torby" organista śpi nie zareagował wiec bierze Marysie w obroty i co chwilę wyrywa mu kłaka by sprawdzić czy śpi. Na drugi dzień ksiądz odprawia poranna msze rozkłada ręce i mówi:
    - Aby była jeszcze kiedy noc taaaaaka!!!
    Na to organista z góry:
    - To bym nie miał na torbie ani jednego kłaaaaaaaka!!
    O duchownych

  • Marycha ze wsi zaszła w ciążę i szczęśliwie urodziła.
    Ponieważ kochliwa była kobitka, miała trudności we wskazaniu ojca dziecka, więc na wszelki wypadek w pozwie do sądu o ustalenie ojcostwa wskazała wszystkich chłopów ze wsi z sołtysem włącznie. Sąd nakazał więc pobranie krwi wszystkim panom.
    Na pierwszy ogień poszedł sołtys, a pozostali nerwowo i z niepokojem oczekują swojej kolejki. Po chwili wychodzi wesoły i uśmiechnięty sołtys i radośnie już w drzwiach głośno krzyczy:
    - Chłopy, nie bójta się! Nie dojdą! Z palca biorą!
    Różne

Piosenki

  • Hymn sybiraków
    Patriotyczne
    Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi, Z rezydencji, białych dworków i chat Myśmy wciąż...

  • My ze spalonych wsi
    Patriotyczne
    My ze spalonych wsi, My z głodujących miast. Za głód ,za krew, za lata łez Już...

  • Historia jednego wyznania
    Turystyczne
    W pewnej wsi niedaleko stąd Stary kościół przycupnął wśród drzew A w kościele tym młody ksiądz...