won 31 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Wróci wiosna, baronowo
    Konstanty Ildefons Gałczyński
    Mówisz, że cię miłość mierzi, zmierź mnie sobie, wołasz, zmierź! Spójrz, powiadasz, to są piersi? kogóż...

  • Dyskusja
    Julian Tuwim
    Ostro urżnęliśmy się czystą Władek i ja. Władek jest twardym komunistą. Gdy w czubie...

  • Pan Tadeusz
    Andrzej Waligórski
        INWOKACJA O czymże dumać na paryskim bruku? Siędę, napiszę jaką rzecz do druku, Niedługą wszakże, gdyż...

  • Święta krowa
    Andrzej Waligórski
       Mlekodajna, piękna, zdrowa, Żyła kiedyś zwykła krowa. Z przodu żarła trawę z sieczką, A z tyłu...

  • The Big Fight (bolszaja rozpierducha)
    Andrzej Waligórski
        Nad Denver kolorowy mrok (neony tworzą styl mu) Do miasta wjeżdża ruski czołg Z całkiem innego...

  • Zbroja
    Andrzej Waligórski
       Rycerz Eustachy Dreptak był tak krańcowo ubogi, Że nie miał nawet zbroi, by w niej uderzyć...

  • Of suicide
    John Berryman
    Reflexions on suicide, & on my father, possess me. I drink too much. My wife threatens...

  • Tamerlane
    Edgar Allan Poe
      Kind solace in a dying hour!         Such, father, is not (now) my theme-       I will...

  • Przystępuję do ciebie
    Edward Stachura
    Wstęp do Jak ja cię witam - siostro miłosierna ty nie nazywaj mnie czarna niewdzięczność...

  • The Waste Land - II. A Game of Chess
    Thomas Stearns Eliot
    The chair she sat in, like a burnished throne, Glowed on the marble, where the glass...

  • HOME BURIAL
    Robert Frost
    He saw her from the bottom of the stairs Before she saw him. She was starting...

  • THE DEATH OF THE HIRED MAN
    Robert Frost
    Mary sat musing on the lamp-flame at the table Waiting for Warren. When she heard...

  • THE WITCH OF COOS
    Robert Frost
    I staid the night for shelter at a farm Behind the mountains, with a mother...

  • Starym uwaga
    Józef Baka
    Mości Panie weteranie, Dość świat szumi, nim ustanie: Z tych szumów Rozumów Nabądźmy, Nie błądźmy. Miody...

  • Wybiegła Dusza
    Kazimierz Przerwa-Tetmajer
        Wybiegła dusza znowu tak, jak wprzód, snuć się po lasach, nurzać w szumie wód, na skał...

  • Ave Imperatrix
    Oscar Wilde
    Set in this stormy Northern sea, Queen of these restless fields of tide, England! what shall...

  • O Captain! My Captain!
    Walt Whitman
       O Captain! my Captain! our fearful trip is done, The ship has weatherd every rack,...

  • Co z tego ? / What then ?
    William Butler Yeats
    His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same...

  • Kozioł ofiarny
    Władimir Wysocki
    Był raz sobie las, nie pamiętam gdzie, otóż w lesie tym pewien kozioł żył, taki zwykły...

  • Psy policyjne w Łucku
    Władysław Broniewski
    Zamień na kamień łzy, wytęż oczy i słuchaj: wyją, wyją policyjne psy przeciągle, ochryple, głucho. Czemuż...

Dowcipy

  • Przychodzi Buzek do Kwaśniewskiego. Siadają przy stole. Prezydent patrzy na niego ... - marne to, oczka podkrążone, rączki mu chodzą. Kwachu pyta:
    - Panie premierze, wygląda pan nie najlepiej, co się stało?
    Buzek na to mówi:
    - Kurcze Olek dajmy spokój tym konwenansom. Powiedz mi, do cholery, jak ty to robisz?! Otaczasz się samymi fachowcami, ekspertami pod każdym względem, masz kogo do telewizji posłać do każdego programu, twoja kancelaria pełna jest dobrych doradców, prawników, ludzi od mediów, nawet żona ci pomaga i wyciągnie cię z największej opresji itd...., A ja: cały mój gabinet to banda kretynów, moi doradcy to infantylne gnojki, mój sekretariat wypełniają troglodyci. No powiedz, jak ja mam mieć dobre notowania pracując z takim motłochem, no jak!! Olek proszę cię, powiedz mi, jak ty sprawdzasz swoje otoczenie i doradców, żeby się dowiedzieć,
    którzy się nadają, a którzy nie??!
    (kończył już chlipać Kwachowi w rękaw).
    Olek popatrzył i zamyślił się, po kilku sekundach milczenia mówi:
    - Dobra, panie profesorze, powiem to panu, bo szkoda mi się pana zrobiło. Po prostu przeprowadzam mały test.
    - Test? Jaki test?- pyta Buzek.
    - A zaraz go panu zademonstruje.
    - RYYYYSIEK !!!!! wola Kwachu.
    Po chwili do gabinetu wbiega sapiąc i dysząc Kalisz.
    - Słuchaj no Rysiu powiedz swemu prezydentowi taka rzecz: kto to jest jest synem twojej matki ale nie jest twoim bratem?
    Kalisz przymrużył oczka i po 4 sekundach mówi:
    - To proste, to muszę być ja!
    - Dobrze, Rysiu, możesz odejść.
    Drzwi się zamknęły.
    - Widzi pan profesor, sprawdzam w ten sposób każdego z mojego otoczenia. Jak źle odpowie to won!
    - Doskonale!- ucieszył się Buzek - Muszę to wypróbować.
    Następnego dnia przechadza się Buzek w kuluarach sejmowych i myśli, kogo by tu przydybać i wypróbować. Nagle patrzy, a tu Handke próbuje uciec do sali kolumnowej udając, że nie widzi swojego szefa. Buzek szybkim susem dopadł balustrady i wola go. Chcąc nie chcąc minister edukacji poczłapał do Buzka.
    - Mirek powiedz mi, kto to jest - jest synem twojej matki, ale nie jest twoim bratem?
    Handke zbaraniał. Po chwili:
    - Ależ panie premierze, nie mogę tak od razu udzielić odpowiedzi, to może być bardzo pochopne, musze mieć więcej czasu, myślę, że do jutra mógłbym postarać się żebrać odpowiednie dane i udzielić przynajmniej wstępnej odpowiedzi...
    Buzek się skrzywił.
    - Dobra, Mirek, do jutra masz czas.
    Handke w te pędy pognał do ministerstwa, powołał sztab kryzysowy, zamówił ekspertyzy, analizy. Za pieniądze z rezerwy MEN-u została utworzona specjalna komórka do uporania się z problemem. Siedzą, myślą i nic. Nikomu nic do głowy nie przychodzi. Siedzieli tak aż do rana. W końcu Handke myśli:
    - Kurcze, zadzwonię do Balcerowicza- mówią, że to podobno niegłupi facet, może on cos pomoże. Jak pomyślał tak zrobił.
    Odbiera zaspany Balcerowicz.
    - Panie premierze, mam do pana takie małe pytanie: kto to jest synem twojej matki, ale nie jest twoim bratem?
    - Oczywiście, że to jestem ja!!!- wrzasnął Balcerowicz i trzasnął słuchawką. Uradowany Handke biegnie do URM-u, wpada do kancelarii premiera drąc się wniebogłosy:
    - Wiem! Wiem!
    Z gabinetu wychodzi Buzek.
    - No słucham, Mirek, słucham?
    - To jest oczywiście Leszek Balcerowicz!
    Buzkowi zwęziły się oczy, cały posiniał i wrzasnął.
    - WON!!! WON!!! Won stąd ciemna maso!!! To jest Rysiek Kalisz!!!
    Polityczne

  • Wpada facet do domu uciech. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu wrzeszczy:
    - Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
    Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:
    - Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować muszę... Chodź, pan ze mną na górę.
    Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
    - Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie... Nie chcę! Nie chcę!
    Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
    - Szefowo, no jak on chciał, no jak?
    - Pieprzony, na kredyt chciał...
    Pikantne

  • Ostatni dzień roku szkolnego. Pani zadaje pytanie:
    - Kto powie zdanie ze zwrotem "jakby co"?
    Zgłasza się Edgar.
    - Proszę, Edgarku.
    Chłopak nic nie mówi tylko otwiera rozporek, wyciąga całkiem sporego (jak na 13-latka) penisa i kładzie na ławkę.
    - Won z klasy!- krzyczy zszokowana nauczycielka.
    Edgar wychodząc mruczy:
    - A propos tematu... Jakby co - mój adres ma pani w dzienniku.
    Pikantne

  • Mąż pyta żonę:
    - Kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
    - Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
    - Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i won! - odpowiada mąż.
    O mężu i żonie

  • Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... - i kładzie na stół.
    - Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
    - Chwilunia... Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
    - To nie do mnie - do wenerologa paszoł won!
    - Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołów bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić...
    - Do psychiatry, a nie do laryngologa!
    - Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa".
    O lekarzach

Piosenki

  • John Kanaka
    Szanty
    1. Mój kumpel dzisiaj do mnie rzekł: - John Kanaka-naka, tullai-hej! Roboty nie ruszę, choćbyś się...

  • Na Mazury!
    Szanty
    1. Się masz, witam Cię, piękną sprawę mam, Pakuj bety swe i leć ze mną tam,...

  • We wish you a merry Christmas
    Kolędy i Pastorałki
    Tekst oryginalny Tłumaczenie Oryginał i tłumaczenie We wish you a Merry Christmas x3 and a Happy...

  • Ściereczka
    Harcerskie
    Ściereczko myj gary, gary nie oszczędzaj rąk, rąk, rąk, rąk z brudem weź się za bary...

  • Jan Rebec
    Szanty
    Który z Holendrów najlepiej się bił? F lub G - Skiper Jan Rebec...

  • John Kanaka
    Szanty
    Oh, tullai-hej, oh, tullai-hej! John Kanaka-naka, tullai-hej! Oh, tullai-hej, oh, tullai-hej! John Kanaka-naka, tullai-hej! Mój kumpel...