Wiersze
-
Pan Cogito czyta gazetę
Zbigniew Herbert
Na pierwszej stronie meldunek o zabiciu 120 żołnierzy wojna trwała długo można się przyzwyczaić tuż obok... -
Złoto Tygrysów - 1929
Jorge Luis Borges
Niegdyś światło wpadało już o świcie Do pokoju otwartego na patio. Teraz wysoki budynek tuż obok...
Cytaty
-
[...] nadzieja istnieje zawsze, do ostatniej chwili. Dlatego właśnie jest nadzieją. Nie możemy jej zobaczyć, ale ona jest dostatecznie blisko naszych twarzy, byśmy poczuli powiew poruszonego powietrza. Jest zawsze tuż obok i niekiedy udaje się nam ją schwytać i przytrzymać na tyle długo, by wygnała z nas piekło.
Jonathan Carroll
Życzenia
-
Moje uczucie do Ciebie jest szalone,
tylko przy Tobie moje serce płonie.
Ty dajesz mi szczęście, za którym tak w życiu gonię.
Już teraz wiem, że szczęście jest tuż obok mnie.
więc proszę pokochaj ze wzajemnością mnie.
I bądźmy razem szczęśliwi na dobre i złe.
Miłosne -
Jesteś tak blisko, a jednak tak daleko... Dlaczego?!
Nie mogę Ci powiedzieć, że Cię kocham, choć jesteś na wyciągnięcie ręki.
Nie mogę spojrzeć Ci głęboko w oczy, choć patrzysz nimi na mnie.
Nie mogę dotknąć Twojej ręki, choć jest tuż obok mojej.
Nie mogę z miłością uśmiechnąć się do Ciebie, choć śmieję się nie raz...
Tak blisko a jednak tak daleko... Kiedyś namiętność dziś obojętność. Kiedyś miłość dziś znajomość...
Złamane serce
Wiadomości SMS
-
Pośród czterech ścian w sercu czuję strach. Boję się myśli tej, że Ty kochasz ją. Z inną dzielisz życie swe, wszystko skończyło się. W mych marzeniach jesteś ze mną, idziesz tuż obok mnie. Więc dlaczego nie chcesz wrócić i pokochać mnie?
Rozstanie -
Pytałem raz Boga czy spełni me marzenie,
czy urzeczywistni mój sen
a jednocześnie me marzenie.
Prosiłem o dziewczynę
i jej miłość do mnie gorącą
o dziewczynę nad życie mnie kochającą. Prosiłem:"Boże ześlij mi ją z nieba
bo na ziemi chyba takiej nie ma".
Bóg odpowiedział: "synu takiej szukasz w niebie? ona jest bliżej niż myślisz jest tuż obok Ciebie!"
Miłosne
Dowcipy
-
Starszy pan stwierdził, że jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza, że w sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy:
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolacje?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuż obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolacje?
- Kurczak, do cholery, pięć razy Ci powtarzam!!!
Różne -
- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka, więc szarpnął kierownicą w bok, wjechał na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej sypialni...
- Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć!
- Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i nagle zauważył taką starą, zabytkową szafę. Wyciągnął rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
- Rany, jaka okropna śmierć!
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełzł spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało...
- Psiakrew, strasznie zginął!
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało...
- Cholera, przerażająca taka śmierć!
- Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
- O rany, okropnie tak umrzeć!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
- To właściwie jak on zginął?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go?
- No k*rwa, człowieku, przecież on by mi całą chałupę roz****dolił!
Różne -
Kawaleria powietrzno-desantowa w samolocie. Ostatnie poprawki przy spadochronach, pełne skupienie. Nagle jeden z żołnierzy wstaje, podchodzi do instruktora i mówi:
- Nie będę dzisiaj skakać, sierżancie.
- Dlaczego? - pyta zdziwiony instruktor.
- Matka przysłała mi smsa, że jej się śniłem i że mi się spadochron nie otworzył! Nie będę skakać.
- No dobra, zamienimy się spadochronami i wszystko będzie dobrze - zaproponował sierżant.
Jak powiedzieli tak zrobili.
Żołnierze jeden po drugim wyskakują z samolotu. Wyskakuje i ten od smsa. Spadochron otworzył się normalnie, żołnierz odetchnął z ulgą i rozkoszuje się lotem. Nagle tuż obok sruuu, przelatuje ze świstem instruktor krzycząc:
- Kurna twoja mać!!!
O żołnierzach -
Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili, więc poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:
- Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
- Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 minutach, pukanie do drzwi pokoju. Za drzwiami stoi Żyd i mówi:
- Niestety w chlewie jest świnia. Nie mogę tam spać, religia mi zabrania.
Na to Hindus:
- Ja żyłem w slumsach Bombaju. Mnie tam świnia nie przeszkadza. Ja będę spał w chlewie.
I tak zrobił. Ale po 15 minutach stał przed drzwiami i mówił do Żyda:
- Nic nie mówiłeś, że tam stoi także krowa. Ja nie mogę tam spać. Religia mi na to nie pozwala.
Tym razem zaoferował się Murzyn:
- Przecież ja jestem z Harlemu. Jak dla mnie spać ze świnią i krową to i tak luksus.
Murzyn poszedł więc do chlewa. Po chwili znowu pukanie do drzwi. Żyd z Hindusem biegną aby je otworzyć. Za drzwiami stoją świnia z krową.
O Polaku, Rusku i Niemcu
Piosenki
-
Herzegen Cecill
Szanty
W dół bałtyckich cieśnin, Tam gdzie boja wraku tkwi, Leży na dnie dzielny bark Herzegen Cecill.... -
Dobra Matko
Religijne
Dobra Matko i Królowo z Jasnej Góry, Z wdzięcznym sercem dziś ku Tobie wznoszę wzrok... -
Gdzie taki malutki
Kolędy i Pastorałki
1. W słodkim Jeruzalem nocka już zapada Śpiące stada bydła przeżuwają dzień Zamyślona gwiazda kapelusz zakłada... -
W maleńkiej stajence
Kolędy i Pastorałki
W maleńkiej stajence w ubogiej stajence Ty leżysz w żłobeczku a wszyscy w podzięce przychodzą... -
kaczka dziwaczka
Dla dzieci
Nad rzeczką opodal krzaczka a d Mieszkała kaczka dziwaczka E a Lecz zamiast trzymać się rzeczk... -
Mgła
Harcerskie
Mgła okryła domy i ulice a F E Wlazła między szpary, okiennice. Ja w mieszkaniu siedzę,...