to nie koniec 4 wpisy dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Obłoki przychodzą odchodzą
    Władysław Broniewski
    Obłoki przychodzą, odchodzą, błądzą nade mną. A cóż mnie one obchodzą, gdy ciemno? Czym żyje każde...

Cytaty

  • To nie koniec podróży. Śmierć to tylko kolejna ścieżka, którą wszyscy musimy podążyć.
    John Ronald Reuel Tolkien

Życzenia

  • My mamy babcie, babcie nas mają!
    Więc im życzenia wnuczki składają.
    Zdrowia, szczęścia i słodyczy
    babci wnuczek dzisiaj życzy.
    W poniedziałki-pomyślności
    a we wtorki-kosz radości,
    w środy, czwartki-precz zmartwienia!
    Niech i w piątki strapień nie ma.
    Na sobotę, na niedzielę życzę odpoczynku wiele!
    To nie koniec życzeń jeszcze,
    emerytury życzę Ci większej!
    Niech Ci życie płynie miło,
    żeby Ci też trosk ubyło!
    Żebyś dla prawnuków miała jeszcze zdrowie
    bo kto moim dzieciom bajeczkę opowie?
    Dzień babci i dziadka

Dowcipy

  • Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
    - I co?! Co z nią, panie doktorze?!
    - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
    - Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
    - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
    - Tak, tak. - kiwa głową mąż.
    - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje. Koszt sanatorium to 10 tysięcy.
    - Boże...
    - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.
    - Ile? - blednie mąż.
    - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
    - Ojejku...
    - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę.
    Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem i klepie męża po ramieniu:
    - Żartowałem! Nie żyje!
    O mężu i żonie