rodzice 55 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Przygody Sindbada Żeglarza - I - Przygoda Wstępna
    Bolesław Leśmian
    Nazywam się Sindbad. Mieszkam stale w Bagdadzie. Rodzice moi umierając zostawili mi w spadku tysiąc worów...

  • Mojość
    Czesław Miłosz
        Moi rodzice, mój mąż, moja siostra. Jem śniadanie w kafeterii, zasłuchany. Głosy kobiet szeleszczą i spełniają...

  • Venus
    Julian Tuwim
     Gdy Venus miała szesnaście lat, Zauważyli rodzice, Że się dokoła kołysze świat Gdy piękna córka idzie...

  • Dziewczynka odnaleziona
    William Blake
    Noc całą z rozpaczą, Skroś pustyń co płaczą, Skroś jarów, otchłani, Rodzice znękani Szli w bólu...

Cytaty

  • Tydzień temu kupiłem strzelbę. Gdybym miał guza, zabiłbym się. Ale moi rodzice byliby zrozpaczeni. Musiałbym ich najpierw zabić. A potem ciotkę i wujka. To byłaby rzeź.
    Woody Allen

  • Stawał się obiektem antysemickich zaczepek. Jego rodzice, którzy zawsze go o wszystko obwiniali, brali stronę antysemitów.
    Woody Allen

  • Ciekawe, że z pokolenia na pokolenie dzieci są coraz gorsze, natomiast rodzice coraz lepsi, a więc z coraz gorszych dzieci wyrastają coraz lepsi rodzice.
    Wiesław Brudziński

  • Dziecko jest niczym samo przez się, reprezentują je rodzice; poprzez nich siebie określa, przez nich ocenia je świat, ocenia nieodwołalnie.
    Albert Camus

  • Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby otoczyć nimi dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To figuruje w naszym kontrakcie z Bogiem, kiedy bierzemy na siebie odpowiedzialność za ich życie.
    Jonathan Carroll

  • Drodzy są rodzice, dzieci, krewni, domownicy, ale miłość wszystkiego zawarła w sobie ojczyzna.
    Cyceron

  • Pierwszą połowę życia niszczą nam rodzice, drugą dzieci.
    Clarence S. Darrow

  • Rodzice nigdy nie są winni temu, że coś przed nimi ukrywamy.
    Katarzyna Grochola

  • Nigdy dzieci nie mogą zrobić rodzicom takiego wstydu, jak rodzice dzieciom.
    Jan Kurczab

  • Rodzice są wiecznie nie doczytaną książką.
    Jan Kurczab

  • Rodzice mają być najbliżsi? Dlaczego nie ryby pancerne? Oni byli przecież tylko ostatnim ogniwem ewolucji, jak tego uczy wasza biologia, więc czułość powinna ogarniać całą rodzinę wraz z jaszczurami.
    Stanisław Lem

  • Rodzice, którzy zauważą, że ich syn chce zostać zawodowym poetą, powinni go tak długo ćwiczyć rózgami, aż przestanie pisać lub zostanie wielkim poetą.
    Georg Christoph Lichtenberg

  • Paradoksalnie konflikt pokoleń manifestuje się w pełnej zgodzie: dzieci nie chcą mówić, rodzice słuchać.
    Andrzej Majewski

  • Rodzice zaszczepiają swoim dzieciom nie swą inteligencję, lecz swe namiętności.
    Charles Louis de Montesquieu

  • na szczęście rodzice mi dali łatwopalne ciało
    Halina Poświatowska

  • Życie - to okres czasu, którego jedną połowę zatruwają nam rodzice, a drugą dzieci.
    Julian Tuwim

Życzenia

  • DD.MM Przyszedłeś na świat
    A dziś masz już 18 lat
    Rodzice bardzo z tego się cieszyli
    Spraw by nigdy w Ciebie nie zwątpili
    Idź drogą prawdy, wiary i miłości
    Niech to na zawsze w Twym życiu zagości
    Niech ta dorosła, życiowa kariera
    Nigdy Twym rodzicom nie doskwiera
    By do końca życia dumni z Ciebie byli
    Że na dobrego człeka Cię wyszkolili.
    Na 18 urodziny

  • Gratulacje! Twoi rodzice zostali rolnikami roku. Badania naukowe wykazały, że tylko im udało się wyhodować takiego buraka jak ty!
    Śmieszne

  • Kochani Rodzice!
    Z głębi serca dziękujemy Wam
    za wszystkie dni, które wspólnie przeżyliśmy...
    Jesteśmy wdzięczni za każdą pogodną chwilę...
    Za każdy uśmiech, miłość, dobrą radę...
    W ciągu tych wszystkich lat, wychowując nas,
    staliście się być naszymi najlepszymi przyjaciółmi
    na których zawsze można polegać,
    którzy zawsze służą wsparciem.
    Dziękujemy!!!
    Podziękowania

  • Drodzy rodzice!
    Dziś wielką wdzięczność czuję
    I z serca Wam dziękuję
    Za dane mi życie i wychowanie
    Za Wasze o mnie starania.
    Podziękowania

  • Kochani Rodzice!
    Dziękujemy wam za trud
    Podziękowania

  • Jako Wasi rodzice cieszymy się,
    że odszukaliście siebie i odkryliście wielki skarb miłości,
    jaki Pan Bóg wlał w serce każdego z Was.
    Akceptujemy Waszą wolę i pragniemy Wam,
    jako narzeczonym udzielić naszego błogosławieństwa.
    Ślubne

  • Kochani Rodzice

    Dziękujemy Wam za trud
    włożony w nasze wychowanie,
    za opiekę jaka nad nami roztaczaliście,
    za bajki na dobranoc,
    które pozwalały zasnąć gdy byliśmy mali,
    za opatrywanie zbitych kolan,
    guzów, siniaków.

    Dziękujemy wam za dzisiejszy dzień,
    za wysiłek jaki włożyliście w to,
    aby był najpiękniejszym dniem
    w naszym życiu.

    Dziękujemy, że jesteście
    Dziękujemy, że my jesteśmy.
    Podziękowania

  • Drodzy rodzice!

    Dziś wielką wdzięczność czuję
    I z serca Wam dziękuję
    Za dane mi życie i wychowanie
    Za Wasze o mnie starania.

    Nadszedł czas, kiedy zaczynam nowe życie,
    Mam nadzieję że mnie pobłogosławicie.
    Więc u progu nowej drogi wspólnej,
    Proszę Was dziś najpokorniej,
    Pobłogosławcie, życzcie najlepszego,
    Bo Was kocha wdzięczne dziecko.
    Podziękowania

  • Rodzice jedynaka wyprawiali mu wesele, a że miał licznych przyjaciół i ich postanowiono zaprosić. Syn dał ojcu listę swych gości. Kiedy wreszcie nadszedł dzień wesela, stawili się wszyscy krewni, ale nie było żadnego z przyjaciół pana młodego. Zdziwiony chłopak spytał ojca, czy uwzględnił jego listę. Oczywiście, synu. Ale do każdego, zamiast zaproszenia na wesele, napisałem, że potrzebujesz jego pomocy. Wypijmy za prawdziwych przyjaciół!
    Toasty

Wiadomości SMS

  • Twoi rodzice musieli mieć pole, bo skąd by wzięli takiego buraka jak Ty?
    Złośliwe

  • Jak byłeś małym dzieckiem, byłeś tak okropnie brzydki, że rodzice karmili Cię z procy, bo bali się do Ciebie podejść.
    Złośliwe

  • Już ze zmęczenia oczka się kleją, a rodzice łóżeczko ścielą, lecz ostatkiem sił ktoś taki jak ja Tobie smsa wysyła i życzy snu pięknego oraz udanego dnia jutrzejszego.
    Na dobranoc

Dowcipy

  • Pani kazała przygotować dzieciom historie z morałem, które opowiedzieli im rodzice. Pierwsza jest Małgosia.
    - Moi rodzice hodują kury na mięso. Kiedyś kupili dużo piskląt, już liczyli, ile zarobią, ale większość piskląt zdechła.
    - Dobrze, Małgosiu, a jaki z tego morał?
    - Nie licz pieniędzy z kurczaków, zanim nie dorosną, tak powiedzieli rodzice.
    Następny opowiada Mareczek:
    - Rodzice mają kurzą fermę. Kury zniosły dużo jaj, rodzice liczyli, ile zarobią, ale z większości jaj wykluły się koguty.
    - Dobrze, Marku, a jaki z tego morał?
    - Nie z każdego jajka wylęga się kura.
    Kolej na Jasia (pani łyka valium):
    - Dziadek Staszek podczas wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie do Polski. Miał mundur, stena, sto naboi, nóż i butelkę whisky. Pięćdziesiąt metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Szkopy już go zauważyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, na dwudziestu metrach odpiął spadochron i spadł między Niemców. I tu dawaaaj! Dziadek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z Arnoldem. Z osiemdziesięciu ubił i skończyły mu się pestki, to wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna zboże. Na trzydziestym klinga poszłaaa, resztę dziadek zarąbał z buta i uciekł.
    W klasie konsternacja. Pani - w spazmach mimo zażycia valium - pyta:
    - Śliczna historyjka, ale jaki morał?
    - Też taty pytałem, a on na to: ,,Nie wkurzaj dziadka Staszka, jak se popije''.
    O Jasiu

  • - Gdzie śpią wasi rodzice? - pyta się pani dzieci w szkole
    Na łóżku mówi Małgosia, na kanapie mówi Staś, na sofie - powiedziała Nel
    - A twoi Jasiu gdzie śpią?
    - Moi to śpią na linie
    - Jak to na linie? No bo mama, rano mówiła do taty: "Spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz"
    O Jasiu

  • Rodzice podsłuchali że Jasiu umawia się na wieczór z Małgosią, więc postanowili zostawić im wolną chatę i poszli do kina. Kiedy wrócili - ojciec pyta Jasia:
    - No i jak było?
    - Rewelacja tato - odpowiada Jasiu
    - Ile razy? - pyta ojciec - 20 - mówi Jasiu
    - Do końca? - pyta zdumiony ojciec
    - Tak, do końca - mówi Jasiu
    - No a co na to Małgosia? - pyta ojciec
    - Małgosia? Nie przyszła.
    O Jasiu

  • Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają.
    Zgłasza się Ola i mówi:
    - Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupę kasy.
    Następnie zgłasza się Karol i mówi:
    - Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie narzekamy na brak kasy.
    W końcu zgłasza się Jasiu i mówi:
    - Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci to też mielibyśmy kupę kasy.
    O Jasiu

  • Na lekcji matematyki nauczyciel pyta dzieci:
    - Nad rzekę poszło piętnastu chłopców. Pięciu z nich rodzice nie pozwolili wchodzić do wody. Ilu się kąpało?
    - Piętnastu, panie psorze! - wyrywa się Jaś.
    O Jasiu

  • Czym różni się uczeń dobry od złego?
    Złego leją rodzice, dobrego - koledzy.
    Zagadki

  • Rodzice zastanawiają się nad przyszłością syna:
    - Skończy z wyróżnieniem liceum o kierunku matematyczno-fizycznym - mówi ojciec - potem pójdzie na uniwersytet, poświęci się karierze naukowej, zostanie asystentem, będzie stawiał śmiałe hipotezy, sprawdzał je na komputerach, pisał dla nich specjalistyczne programy...
    - Co, ma zostać programistą?! Nigdy! - oburzyła się matka. - Skończy akademię muzyczną w klasie fortepianu, będzie występował na międzynarodowych konkursach, będzie poszukiwał nowych form, nowych brzmień, będzie je obrabiał na komputerach, pisał wyrafinowane programy...
    - Co, ma zostać programistą? Nigdy! - oburzył się ojciec.
    - Przestańcie robić ten hałas! - powiedział syn wychodząc ze swojego pokoju. - Szkołę rzuciłem, z muzycznej mnie wywalili...
    - Bój się Boga, synku, co ty będziesz robił? - jęknęli rodzice.
    - Będę programistą.
    O informatykach

  • Wigilia. Stół zastawiony "jadłem wszelakim", rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami, a dziecko jak to dziecko czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
    - To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
    Rzuca się do drzwi, otwiera i...
    Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak napier***ny, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpnął go za rękę i powiedział:
    - Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
    - Proszszę cieebie kuuurna barcco - odparł Św. Mikołaj, i podpalił mieszkanie.
    Różne

  • Był sobie mały, zdolny Jasiu i miał bardzo bogatych rodziców.
    Owi rodzice bardzo kochali swojego synka i chcieli mu sprawić przyjemność. Kiedy zbliżały się piąte urodziny Jasia, zapytali go:
    - Jasiu, co chciałbyś dostać na urodzinki? Klocki lego? Dużą koparkę, a może jakąś maskotkę?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu klocki. Potem Jasio miał komunię, z tej okazji rodzice chcieli mu dać coś wyjątkowego.
    Zapytali więc Jasia:
    - Jasiu, co chcesz dostać na komunię? Zdalnie sterowany samochód? A może rower? Albo łyżworolki?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu rower. Potem Jasio skończył szkołę podstawową z samymi szóstkami i dostał się do gimnazjum, rodzice chcieli mu dać coś z tej okazji.
    Zapytali więc Jasia:
    - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Lego Technics? A może walkmana?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu walkmana. Potem Jasio skończył gimnazjum, a ponieważ był bardzo zdolny, dostał się do najlepszego liceum w mieście, jako pierwszy na liście. Rodzice bardzo się ucieszyli i postanowili dać mu coś wyjątkowego z tej okazji.
    Zapytali więc Jasia:
    - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Wieżę stereo? A może własny telewizor do pokoju? A może komputer?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jak zwykle, się wygłupia i kupili mu komputer.
    Potem Jasio zdał maturę ze średnią ocen 6,0, bo jak wiadomo, był bardzo zdolny, a następnie dostał się na medycynę z najlepszymi wynikami z egzaminów. Rodzice byli bardzo dumni i chcieli dać mu coś wyjątkowego z tej okazji.
    Zapytali więc Jasia:
    - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może jakiś ładny samochód? A może wakacje na Majorce?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jest przemęczone nauką i gada głupoty, i kupili mu samochód.
    Potem Jasio skończył studia medyczne z wyróżnieniem i miał przed sobą wspaniałą karierę. Rodzice byli zachwyceni i postanowili zrobić mu jakiś prezent z tej okazji.
    Zapytali więc Jasia:
    - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może własne mieszkanie? A może wakacje na Karaibach? Albo może własny jacht?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jak zwykle, ma dziwne pomysły i przestraszyli się, że może jest z nim coś nie tak. Kupili mu mieszkanie, ale te trzy żółte kuleczki coraz bardziej ich intrygowały.
    Tymczasem Jasio postanowił się ożenić z miss świata. Rodzice byli zachwyceni i chcieli dać im jakiś niezwykły prezent ślubny.
    Zapytali więc Jasia:
    - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może jakiś ładny dom na przedmieściu? A może podróż dookoła świata? A może nowy samochód?
    A Jasiu powiedział:
    - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Rodzice pomyśleli, że ich dziecku już nic nie pomoże i kupili mu dom.
    Trochę podumali nad tymi kuleczkami, dlaczego Jasiu tak bardzo chce je dostać, ale nic nie wymyślili...
    Minęło wiele lat, rodzice zapomnieli o tych kuleczkach, aż nagle stała się straszna rzecz. Jasiu miał wypadek. Trafił do szpitala. Lekarze zdążyli sprowadzić jego rodziców, którzy zapytali Jasia:
    - Czy masz jakieś ostatnie życzenie?
    A Jasiu powiedział:
    - Tak: chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
    Wtedy rodzice nie wytrzymali i spytali:
    - A po co ci, Jasiu, te trzy żółte kuleczki?
    A Jasiu powiedział:
    - Te trzy żółte kuleczki chciałem bo...

    ...i umarł.
    O Jasiu

  • Jasio zwierza się potajemnie koledze:
    - Wydaje mi się, że moi rodzice już mnie nie kochają.
    - Dlaczego tak twierdzisz?!
    - Dają mi dziwne zabawki do kąpieli…
    - Spokojnie, do kąpieli różne rzeczy się bierze.
    - Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?!
    O Jasiu

  • Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
    - Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
    - Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
    - Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
    - Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszlą klozetowa, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
    - Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - blaga ksiądz. Na to wstaje trzecie dziecko:
    - Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
    - Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
    - ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się.. i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy....
    Religijne

  • Rodzice Jasia mieli poważny problem z synem. Podczas, gdy cała rodzina z przekonaniem chodziła na niedzielne msze, Jasio twierdził zawzięcie, że Boga nie ma! Zdesperowani rodzice zabrali go do księdza, aby ten przemówił mu do rozumu. No to ksiądz się go pyta:
    - Jasiu, dlaczego nie wierzysz w Boga?
    - Bo go nie ma.
    - Ależ Jasiu, Bóg jest wszędzie...
    - Gdzie bym nie spojrzał?
    - Dokładnie! - krzyczy uradowany ksiądz.
    - A u Kowalskich w piwnicy?
    - Też jest!
    - A takiego ch**a! Kowalscy nie mają piwnicy!
    O Jasiu

  • Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą:
    - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
    - No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
    - Ale czym?!
    - Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
    O informatykach

  • Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska.
    Nagle w drzwiach stanął Jasio:
    Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.
    - A Ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
    A Jasio krzyczy:
    - Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
    O Jasiu

  • U państwa Kowalskich dzwoni telefon.
    Odbiera Jasio:
    -halo?
    -Dzień dobry. Czy są rodzice?
    -Nie, poszli do kina.
    -A jest ktoś inny oprócz ciebie?
    - Tak, moja siostra.
    -A czy możesz ją zawołać do telefonu?
    -Tak. Niech pan poczeka.
    Po kilku minutach Jaś przykłada słuchawkę do ucha:
    -Przepraszam pana, ale nie mogę wyciągnąć siostry z wózka!
    O Jasiu

  • Jaś chciał mieć papugę więc rodzice postanowili mu ją kupić.
    Mama pyta się Jasia jaka jest pogoda a jaś odpowiada "ale leje". Papuga to zapamiętała.
    Jaś idzie przez miasto i słyszy jak jakaś babcia krzyczy do złodzieja "oddawaj te pieniądze draniu". Papuga to zapamiętała . Jaś z rodzicami jedzie do marketu i mama mówi do taty "uważaj na zakrętach kochanie ". Papuga to zapamiętała.
    Jaś idzie do kościoła na święcenie zwierząt. Trzyma swoją papugę w klatce.
    Ksiądz leje wodę a papuga mówi:
    - Ale leje.
    Ksiądz zbiera ofiarę a papuga mówi:
    - Oddawaj te pieniądze draniu.
    Ksiądz się wkurzył i zaczął gonić papugę a papuga krzyczy:
    - Uważaj na zakrętach kochanie.
    O Jasiu

  • Rodzice zostawiają Jasia samego w domu. Tata daje mu mp3 by posłuchał bajek. Wracają i widzą Jasia walącego głową o okrwawioną ścianę. Tata podnosi słuchawkę i słyszy :
    - Chcesz opowiem ci bajeczkę, chcesz o powiem ci bajeczkę, chcesz o powiem ci bajeczkę, chcesz o powiem ci bajeczkę, chcesz o powiem ci bajeczkę, chcesz o powiem ci bajeczkę, ...............
    O Jasiu

  • Rodzice uczyli Jasia jak się ładnie wysławiać.
    Zorganizowali przyjęcie i zaprosili rodzinę.
    Jasio krzyczy: Mamo, tato, wujek z ciocią przyjechali!
    - Nie wujek i ciocia tylko wujostwo - poucza mama.
    - Mamo,tato, stryj i stryjenka przyjechali!
    - Nie stryj i stryjenka tylko stryjostwo - przypomina mama.
    Wtem zza okna widać już babcię i dziadka.
    Jasio krzyczy:
    - Mamo, tato, dziadostwo przyjechało...
    O Jasiu

  • W murzyńskiej wiosce urodziło się białe dziecko. Rodzice biegli do szamana i mówią : szamanie urodziło nam się białe dziecko .
    Szaman: robiliście to po murzyńsku?
    Rodzice: tak po murzyńsku.
    Szaman: a palec w dupie był?
    Rodzice: nie nie było
    Szaman : to zapewne tamtędy światło się dostało...
    Różne

Piosenki

  • Ej, przeleciał ptaszek
    Biesiadne i Ludowe
    Ej, przeleciał ptaszek kalinowy lasek, Siwe piórka na nim zadrżały. Nie płacz ty, dziewczyno, nie płacz...

  • Srebrne wesele
    Biesiadne i Ludowe
    W kwiaciarni wybiorę najdroższy mi kwiat Rodzince niedzielę umilę Bo dzisiaj świętuje dwadzieścia pięć...

  • Wyprowadzenie młodych
    Biesiadne i Ludowe
    Stanęłaś ….......... ubrana jak anioł Wyjdźże tu mamusiu, popatrz sobie na nią Mamusiu kochana...

  • Przyśpiewki weselne
    Biesiadne i Ludowe
    Pożałujesz młody swojej kawalerki, Jak ci przyjdzie szukać w nocy akuszerki. Oj dana, oj dana,...