Wiersze
-
Burzenie
Marcin Świetlicki
Burze dzień cały. Cały dzień zburzony. Zburzony burzą, burzą oburzony twój człowiek jest. Przez cały dzień... -
Recenzja nowego wydania "Sztuki romantycznej" Ch. Baudelaire’a
Charles Baudelaire
Anna Szlagowska Recenzja nowego wydania Sztuki romantycznej Ch. Baudelaire’a Okładka Sztuki romantycznejCh. Baudelaire’a, wydanej przez słowo/obraz... -
Złoto Tygrysów - Jorge Luis Borges
Jorge Luis Borges
Uciekałem i czekałem tyle lat, a teraz wróg był w moim domu. Widziałem z okna,... -
NOTY DO "BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO"
Stanisław Wyspiański
W architekturze stworzyłem monument ludowej sztuce, skoro po raz pierwszy sztuka budowę wzięła na instrument poetyckiego... -
"Wodne lilie"
Tadeusz Miciński
Znam wszystko w życiu, co poznać jest warto: puszcze i stepy, wulkany i morza - znam... -
Wiatr halny
Tadeusz Miciński
Kazimierzowi i Julii Stabrowskim Mrok Wichru Halnego opowiem tym, w których serca Wola Potęgi wyrzuciła strzały...
Cytaty
-
Dobroć to kwestia wyboru. Kiedy człowiek nie może wybierać, to nie jest już ludzkie.
Anthony Burgess -
Bóg, którego można dotknąć, nie jest już Bogiem.
Antoine de Saint-Exupéry -
To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.
Andrzej Sapkowski -
Serce, które kocha, nie jest już niczyje.
ks. Jan Twardowski
Życzenia
-
Tylko jest jedna miłość co w sercu zostawia ślad.
To właśnie ta pierwsza za naszych młodzieńczych lat.
I ta jest najgorętsza, ta najpiękniejsza,
bo po niej żadna inna, nie jest już cudowniejsza...
KOCHAM CIĘ MARIUSZ :*
Miłosne
Dowcipy
-
Lech Kaczyński umarł. Jego dusza powędrowała do bram nieba, gdzie czekał na niego św. Piotr. Piotr zatrzymuje Lecha i mówi:
- Słuchaj, stary. Z kimś takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzień, mamy więc specjalną procedurę dla takich przypadków. Szef każe ci spędzić jeden dzień w piekle, i jeden w niebie, żebyś mógł sobie sam wybrać miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, spędzisz wieczność.
Uśmiechnięty Kaczyński odpowiada:
- Ale ja już wybrałem, chcę do nieba!
Na to Piotr:
- Przykro mi, takie są zasady.
Więc Lech wsiadł najpierw do windy prowadzącej do piekła. Winda się zatrzymała, drzwi się otwierają. Widok wprawia pasażera w zaskoczenie.
Przed nim jest zielone pole golfowe, obok widać pawilon klubowy. Siedzą tam wszyscy jego nieżyjący przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegną z otwartymi ramionami i witają go radośnie, a następnie zapraszają na wytrawną kolację z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabeł, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody.
Gdy Lech kończy piąty kieliszek szampana, diabeł mówi:
- Śmiało, Leszku, wypij następny.
- No, nie wiem czy to wypada...
- Spoko, tu jest piekło i wszystko wolno!
**
Po 24 godzinach spędzonych w piekle Lech zaczyna się poważnie zastanawiać. "W sumie diabeł to fajny gość, kulturalny, opowiada śmieszne dowcipy. Nie jest tak źle, ale zobaczymy, jak będzie w niebie."
Przyszła kolej na wizytę w niebie. Co prawda czysto, ładnie, wokół sami mili ludzie i oczywiście Szef. Lech czuje się troszkę nieswojo, zwłaszcza że zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jadłodajnia, nikt nie opowie świńskiego dowcipu ani wulgarnie nie zażartuje. W dodatku wszyscy ciągle powtarzają o "wieczystym pokoju" i generalnie jest miło, ale nieciekawie.
Gdy przyszedł czas na wybór, Kaczyński przychodzi do św. Piotra i mówi:
- Widzisz, Piotrze... niebo niewątpliwie też ma zalety itd, ale chyba jednak wolałbym pójść do piekła...
Piotr oczywiście nie kwestionował wyboru. Nagle Kaczyński poczuł, że traci grunt pod nogami i po krótkim locie twardo wylądował na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrzał się wokół i z przerażeniem stwierdził, że piekło już nie jest wspaniałą sielanką. Przed nim była tylko smoła, sadza i unosił się smród palonych zwłok. Ujrzał swoich przyjaciół poddawanych okrutnym torturom, skutych łańcuchami. Nagle poczuł kudłatą, śmierdzącą łapę diabła na swoim garniturze. Przestraszony, spytał:
- Kolego diable, a gdzie się podziało pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest już tak pięknie, jak było tu wczoraj?
Na to diabeł z uśmiechem:
- Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą. Dziś, synku, zagłosowałeś na nas.
Polityczne -
Do żołnierza pilnującego wejścia do kancelarii premiera podchodzi staruszek i prosi: – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
– Proszę pana – tłumaczy wojak – Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
– No tak. Dziękuję – mówi staruszek i odchodzi.
Następnego dnia sytuacja się powtarza:
– Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
– Proszę pana. Pytał pan już wczoraj, a ja panu odpowiedziałem, że pan Kaczyński nie jest już premierem...
Staruszek znów dziękuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W końcu po kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje:
– Przychodzi pan tu od tygodnia i za każdym razem tłumaczę panu, że pan Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
– Wiem panie oficerze – uśmiecha się staruszek. – Ale ja tego po prostu uwielbiam słuchać.
Polityczne
Piosenki
-
A ja kocham Cię jeszcze
Turystyczne
1. Jesień już liście z drzew postrącała, już błotem czarnym ziemia się klei, Lata horyzont zniknął...