nie jest już 14 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Burzenie
    Marcin Świetlicki
    Burze dzień cały. Cały dzień zburzony. Zburzony burzą, burzą oburzony twój człowiek jest. Przez cały dzień...

  • Recenzja nowego wydania "Sztuki romantycznej" Ch. Baudelaire’a
    Charles Baudelaire
    Anna Szlagowska Recenzja nowego wydania Sztuki romantycznej Ch. Baudelaire’a Okładka Sztuki romantycznejCh. Baudelaire’a, wydanej przez słowo/obraz...

  • Złoto Tygrysów - Jorge Luis Borges
    Jorge Luis Borges
    Uciekałem i czekałem tyle lat, a teraz wróg był w moim domu. Widziałem z okna,...

  • NOTY DO "BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO"
    Stanisław Wyspiański
    W architekturze stworzyłem monument ludowej sztuce, skoro po raz pierwszy sztuka budowę wzięła na instrument poetyckiego...

  • "Wodne lilie"
    Tadeusz Miciński
    Znam wszystko w życiu, co poznać jest warto: puszcze i stepy, wulkany i morza - znam...

  • Wiatr halny
    Tadeusz Miciński
    Kazimierzowi i Julii Stabrowskim Mrok Wichru Halnego opowiem tym, w których serca Wola Potęgi wyrzuciła strzały...

Cytaty

  • Dobroć to kwestia wyboru. Kiedy człowiek nie może wybierać, to nie jest już ludzkie.
    Anthony Burgess

  • Bóg, którego można dotknąć, nie jest już Bogiem.
    Antoine de Saint-Exupéry

  • To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.
    Andrzej Sapkowski

  • Serce, które kocha, nie jest już niczyje.
    ks. Jan Twardowski

Życzenia

  • Tylko jest jedna miłość co w sercu zostawia ślad.
    To właśnie ta pierwsza za naszych młodzieńczych lat.
    I ta jest najgorętsza, ta najpiękniejsza,
    bo po niej żadna inna, nie jest już cudowniejsza...

    KOCHAM CIĘ MARIUSZ :*
    Miłosne

Dowcipy

  • Lech Kaczyński umarł. Jego dusza powędrowała do bram nieba, gdzie czekał na niego św. Piotr. Piotr zatrzymuje Lecha i mówi:
    - Słuchaj, stary. Z kimś takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzień, mamy więc specjalną procedurę dla takich przypadków. Szef każe ci spędzić jeden dzień w piekle, i jeden w niebie, żebyś mógł sobie sam wybrać miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, spędzisz wieczność.
    Uśmiechnięty Kaczyński odpowiada:
    - Ale ja już wybrałem, chcę do nieba!
    Na to Piotr:
    - Przykro mi, takie są zasady.
    Więc Lech wsiadł najpierw do windy prowadzącej do piekła. Winda się zatrzymała, drzwi się otwierają. Widok wprawia pasażera w zaskoczenie.
    Przed nim jest zielone pole golfowe, obok widać pawilon klubowy. Siedzą tam wszyscy jego nieżyjący przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegną z otwartymi ramionami i witają go radośnie, a następnie zapraszają na wytrawną kolację z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabeł, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody.
    Gdy Lech kończy piąty kieliszek szampana, diabeł mówi:
    - Śmiało, Leszku, wypij następny.
    - No, nie wiem czy to wypada...
    - Spoko, tu jest piekło i wszystko wolno!
    **
    Po 24 godzinach spędzonych w piekle Lech zaczyna się poważnie zastanawiać. "W sumie diabeł to fajny gość, kulturalny, opowiada śmieszne dowcipy. Nie jest tak źle, ale zobaczymy, jak będzie w niebie."
    Przyszła kolej na wizytę w niebie. Co prawda czysto, ładnie, wokół sami mili ludzie i oczywiście Szef. Lech czuje się troszkę nieswojo, zwłaszcza że zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jadłodajnia, nikt nie opowie świńskiego dowcipu ani wulgarnie nie zażartuje. W dodatku wszyscy ciągle powtarzają o "wieczystym pokoju" i generalnie jest miło, ale nieciekawie.
    Gdy przyszedł czas na wybór, Kaczyński przychodzi do św. Piotra i mówi:
    - Widzisz, Piotrze... niebo niewątpliwie też ma zalety itd, ale chyba jednak wolałbym pójść do piekła...
    Piotr oczywiście nie kwestionował wyboru. Nagle Kaczyński poczuł, że traci grunt pod nogami i po krótkim locie twardo wylądował na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrzał się wokół i z przerażeniem stwierdził, że piekło już nie jest wspaniałą sielanką. Przed nim była tylko smoła, sadza i unosił się smród palonych zwłok. Ujrzał swoich przyjaciół poddawanych okrutnym torturom, skutych łańcuchami. Nagle poczuł kudłatą, śmierdzącą łapę diabła na swoim garniturze. Przestraszony, spytał:
    - Kolego diable, a gdzie się podziało pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest już tak pięknie, jak było tu wczoraj?
    Na to diabeł z uśmiechem:
    - Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą. Dziś, synku, zagłosowałeś na nas.
    Polityczne

  • Do żołnierza pilnującego wejścia do kancelarii premiera podchodzi staruszek i prosi: – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
    – Proszę pana – tłumaczy wojak – Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
    – No tak. Dziękuję – mówi staruszek i odchodzi.
    Następnego dnia sytuacja się powtarza:
    – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
    – Proszę pana. Pytał pan już wczoraj, a ja panu odpowiedziałem, że pan Kaczyński nie jest już premierem...
    Staruszek znów dziękuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W końcu po kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje:
    – Przychodzi pan tu od tygodnia i za każdym razem tłumaczę panu, że pan Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
    – Wiem panie oficerze – uśmiecha się staruszek. – Ale ja tego po prostu uwielbiam słuchać.
    Polityczne

Piosenki

  • A ja kocham Cię jeszcze
    Turystyczne
    1. Jesień już liście z drzew postrącała, już błotem czarnym ziemia się klei, Lata horyzont zniknął...