Dowcipy
-
Mama pyta Jasia:
- Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
- Święty Mikołaj.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział!
O Jasiu -
Mama pyta się swego synka:
- Jasiu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
O Jasiu -
Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!
O Jasiu -
Mama pyta się Jasia:
- Jasiu dlaczego płaczesz?
- Bo śniło mi się że szkoła się paliła.
- Nie płacz to tylko sen!
- Właśnie dlatego płaczę...
O Jasiu -
Mama pyta Jasia:
- Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki?
- Bardzo fajna! Już drugi raz podczas tej zimy złamała nogę!
O Jasiu -
Mama pyta się Jasia:
- Czy ty jesteś głupi?!
- Tak - odpowiada Jasiu
- Udowodnij
- Przecież ja JEDNOKOLOROWEJ kostki rubika nie umiem ułożyć!
O Jasiu -
Wraca zapłakany syn dyrektora podstawówki do domu. Mama pyta go:
- Czemu płaczesz?
- Bo dzieci się ze mnie śmieją, że mam w rodzinie ojca dyrektora.
Religijne -
Mama pyta Jasia:
- Co dziś robiłeś na podwórku?
- Udawałem ptaka.
- A co robiłeś - śpiewałeś czy ćwierkałeś?
- Jadłem robaki.
O Jasiu -
Mama pyta Jasia :
- Po co kładziesz mokrą chustkę na ścianie?
- Bo tata kazał mi zrobić mokry okład w miejscu,w którym się uderzyłem.
O Jasiu -
Mama pyta Jasia
-Dlaczego gdy czyściłam toaletę znalazłam fragmenty twojej miski z obiadu?
Jasiu:
- Bo obiad był bardzo dobry, dlatego mówiłem, że zjadłem całą miskę.
O Jasiu -
Mama pyta Kasię:
- Czemu nie bawisz się z Jasiem?
Kasia odpowiada:
-A czy ty chciała byś bawić się z kimś kto bije,przeklina i wyzywa?
Mama mówi:
- Nie
- Jasiu też nie chce.
O Jasiu -
Jaś chciał mieć papugę więc rodzice postanowili mu ją kupić.
Mama pyta się Jasia jaka jest pogoda a jaś odpowiada "ale leje". Papuga to zapamiętała.
Jaś idzie przez miasto i słyszy jak jakaś babcia krzyczy do złodzieja "oddawaj te pieniądze draniu". Papuga to zapamiętała . Jaś z rodzicami jedzie do marketu i mama mówi do taty "uważaj na zakrętach kochanie ". Papuga to zapamiętała.
Jaś idzie do kościoła na święcenie zwierząt. Trzyma swoją papugę w klatce.
Ksiądz leje wodę a papuga mówi:
- Ale leje.
Ksiądz zbiera ofiarę a papuga mówi:
- Oddawaj te pieniądze draniu.
Ksiądz się wkurzył i zaczął gonić papugę a papuga krzyczy:
- Uważaj na zakrętach kochanie.
O Jasiu -
Mama pyta Jasia:
- Jasiu czemu jesz ziemię?
Jaś odpowiada:
- Bo grunt to zdrowie.
O Jasiu -
Wbiega Jaś do domu i krzyczy:
- Mamo! Pani mnie dzisiaj wyróżniła!
Mama pyta:
- Tak a za co?
- Pani powiedziała, że cała klasa to idioci i że ja jestem największym.
O Jasiu -
Mama pyta Jasia:
- Jakie jest największe zwierze w lesie?
Jaś odpowiada:
- Dźwieź.
- Chyba niedźwiedź. - poprawia go mama
- Jak nie dźwiedź, to ja już sam nie wiem.
O Jasiu -
Wraca Jaś ze szkoły do domu i mówi:
- Mamo dostałem 5 w szkole!!
Mama pyta uradowana:
- Tak a z czego?
- 1 z angielskiego, 1 z niemieckiego, 1 z historii i 2 z muzyki.
O Jasiu -
Mama pyta małego Jasia dresiarza:
- Synku masz coś do prania?
- Nie, pranie jest spoko.
O Jasiu -
Jasio krzywi się na widok zupy brokułowej.
Wreszcie mama pyta:
- Jasiu dlaczego nie jesz brokuł ?
Jasio na to: A to nie są mali kosmici?
O Jasiu -
Mama pyta Jasia; co ci się stało. Chłopiec odpowiada jechałem rowerkiem i się przewróciłem. Mama odpowiada; przecież rowerek stoi w garażu. Jaś odpowiada;
- Ale to był rowerek pożyczony.
- Powiedz jak ci się to stało?
- Wiechałem na żwir i się przewróciłem.
- Przecież koło nas wylali asfalt ni ema tam żadnego żwiru .
- Ale ja dokładnie wpadłem w krzaki i się porysowałem.
Mama odpowiada:
- Przecież krzaki wycieli wczoraj wieczorem.
Jaś zrobił wściekłą minę i powiedział:
- Kot jest mój i będę go p*******ł czy się to komuś podoba czy nie!
O Jasiu