kolegi 25 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • To wam nie równina
    Władimir Wysocki
    To nie jest równina, tu klimat jest inny Tu za lawinami wciąż schodzą lawiny Kamienie, spadają...

  • Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach
    Władysław Bełza
        Była sobie królewna, Chyba wróżkom pokrewni, Bo od młodych lat byk, Tak nadobna i miła, Taka...

Cytaty

  • Twój kolega ma kolegę, a kolega twojego kolegi ma także kolegę.
    Talmud

Wiadomości SMS

  • Piękne są mury, piękne są brzegi, lecz najpiękniejsze, serce kolegi.
    Wyznania

Dowcipy

  • Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
    - Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
    - Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
    Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
    - Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
    - A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
    O bacy

  • Jasiu wyrzucił plecak kolegi przez okno i powiedział że jak kocha to wróci
    Z zeszytów

  • Fąfara do kolegi:
    - Moja rodzina przeżyła ostatnio katastrofę kolejową.
    - Co się stało?
    - Teściowa przyjechała do nas pociągiem.
    O teściowej

  • Kolega do kolegi:
    - Wiesz co, moja żona to straszny niechluj.
    - Dlaczego?
    - W domu ciągle brud i smród. Kurze niepowycierane, nieodkurzone od tygodni. Nawet odlać się nie mogę bo w zlewie pełno brudnych naczyń.
    O mężu i żonie

  • Zbliżają się urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple zastanawiają się nad prezentem:
    - Może 50-calowego płaskiego Soniaka i kino domowe?
    - Eeee, już ma takich kilka, nawet w kuchni i garażu...
    - To może Merolka S-ke albo Beemke??
    - Bez sensu! Jego żona i dzieciaki jeżdżą takimi już od dawna!
    - No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
    - No k*rwa, bez przesady!
    Różne

  • Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek.
    Mówi do kolegi:
    - Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki. Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi;
    - Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami - nie mam się czym podetrzeć!
    - Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj.
    Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie upaprany.
    - A ty coś taki umazany?
    - Miałem tylko osiem pięćdziesiąt...
    O policjantach

  • Pyta się Francuz swojego kolegi:
    - Z czego byś zrezygnował - z wina, czy z kobiet?
    - Aaaa, to zależy od rocznika.
    O Polaku, Rusku i Niemcu

  • - Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
    - Z piciem?
    - Nie, z czytaniem.
    Różne

  • Facet pyta się kolegi:
    - Co ty jesteś taki smutny?
    - Wywalili mnie z uczelni...
    - A za co?
    - A skąd mam wiedzieć? Pół roku mnie tam nie było!!!
    Różne

  • - Wiesz Józek - mówi młody żonkoś do kolegi, którego zaprosił do domu - moja teściowa to stara krowa spod ciemnej gwiazdy.
    Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie "mamusię", dodaje szybko:
    - Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
    O teściowej

  • Wędkarz telefonuje do kolegi:
    - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
    - Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
    - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
    Różne

  • Jasiu mówi do kolegi:
    - Moja siostra to ma szczęście.
    - Dlaczego?
    - Była na prywatce i tam grali w taką grę, że każdy chłopiec musiał pocałować dziewczynę lub dać jej tabliczkę czekolady.
    - I co?
    - Przyniosła dwanaście tabliczek...
    O Jasiu

  • Przechodzi gościu koło kolegi, który wymachuje rękami jakby coś łapał.
    - Co robisz? - pyta kolega
    - Łapę Bomsy.
    - A co to są Bomsy?
    - Nie wiem, bo jeszcze żadnego nie złapałem.
    Różne

  • Podchodzi kolega do kolegi i pyta:
    - Zgadzasz się na seks grupowy?
    - A kto bierze udział?
    - Ja, Ty i Twoja żona!
    - Nie, nie zgadzam się.
    - Ok, to Ciebie skreślam z listy.
    Różne

  • Kolega do kolegi:
    - Wiesz wczoraj zjadłem pół arbuza i normalnie tak mnie czyściło, że myślałem, że umrę.
    - No, ale to nie musiało być koniecznie od arbuza.
    - Też tak myślałem, ale zjadłem drugą połowę i też się zesrałem.
    Różne

  • - Franek! Sprawdź czy w naszym radiowozie działa lewy kierunkowskaz - mówi milicjant do kolegi.
    - Działa... nie działa... działa... nie działa...
    O policjantach

  • Stary doświadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi, jak mu idzie praktyka.
    - Jakoś nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wyśliznęły mi się szczypce, uderzyły w głowę i zabiły ojca...
    - To rzeczywiście nieszczególny przypadek. Proszę to jest adres, proszę iść odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku.
    Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora:
    - No i jak panu poszło? - pyta się profesor.
    - Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje.
    O lekarzach

  • Dyrektor przychodzi do kolegi lekarza.
    - Słuchaj, coś mi jajka sinieją.
    - Pokaż je, to zobaczę, co to jest. Po przebadaniu mówi:
    - Powiedz swojej sekretarce, żeby sobie tyłka kalką nie podcierała.
    O dyrektorach

  • Pracownik mówi do kolegi:
    -Ostatnio czytałem o komputerze, który wykonuje pracę za 20 wykwalifikowanych pracowników biurowych. To już prawdziwy rozum.
    -Pracować za dwudziestu? I ty to nazywasz rozumem???
    W pracy

  • Policjant do kolegi:
    - Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana?
    - Nie, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się go.
    Policjant, podchodzi i pyta:
    - Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
    - To taka rokokowa kokota.
    Drugi policjant pyta go po powrocie:
    - I co ci powiedział?
    - Eee tam, to jakiś jąkała.
    O policjantach

Piosenki

  • Chałupa
    Turystyczne
    1. Przyjechałem ja w Bieszczady Ten kto nie chce niech nie wierzy Bo usłyszałem od kolegi...