jaś 30 wpisów dla sprawdzanej frazy

Wiersze

  • Kurhanek Maryli
    Adam Mickiewicz
    ROMANS (Myśl ze śpiewu litewskiego) Cudzy człowiek, Dziewczyna,Jaś, Matka, Przyjaciółka Cudzy człowiek Tam u Niemnowej odnogi,...

  • 17 IX
    Zbigniew Herbert
    Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły nie rozstąpi...

  • Las
    Zbigniew Herbert
    Ścieżka biegnie boso do lasu. W lesie jest dużo drzew, kukułka, Jaś i Małgosia i inne...

  • Ojciec
    Jan Brzechwa
    Nieżywe, smutne słowa: Mały Jaś, Mów do mnie znów jak dawniej. Światło zgaś, Chcę z tobą...

  • Jaś nie Doczekał
    Maria Konopnicka
    W ubogiej izbie gość zjawił się błogi: Słoneczny promień wiosenny, majowy! Wszedł przez okienko z szybami...

  • Małpka
    Władysław Bełza
        Jaś miał małpkę. Wiecie o tem, Że pocieszne to stworzenie, Z wielkim sprytem, chwyta lotem, Każdy...

Powiedzenia

  • Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Dowcipy

  • Jaś znalazł biedronkę i mówi:
    - Biedronecko, biedronecko, ile mas latek?
    - Jutro skończę cztery - mówi biedronka.
    - Nie skońcys, nie skońcys!!
    O Jasiu

  • Stoi Jaś na ulicy i woła:
    - Znalazłem, znalazłem, znalazłem!
    Podchodzi starszy pan i pyta Jasia:
    - Co znalazłeś?
    - Da mi pan złotówkę, to panu powiem - odpowiada Jaś.
    Starszy pan daje mu złotówkę i pyta:
    - No i co znalazłeś?
    - Da pan jeszcze jedną, to panu powiem.
    Starszy pan dał się namówić i Jaś dostał drugą złotówkę. Pan go dopytuje:
    - No i co znalazłeś?
    - Znalazłem głupiego, co mi dał złotego!
    O Jasiu

  • Uczniowie wchodzą do sali lekcyjnej. Nagle Profesor woła:
    - Jaś Kowalski! Przeczytaj mi swoje zadanie domowe!
    Student czyta... Po pięciu minutach profesor kładzie się na wznak na podłodze. Zdziwiony Kowalski pyta:
    - Co Pan robi profesorze?
    - Zniżam się do twojego poziomu.
    O Jasiu

  • Jaś w przedszkolu często opowiadał kolegom, jak to jego dziadek doskonale naśladuje głos sowy. W końcu zaciekawił nawet panią wychowawczynię.Gdy dziadek pewnego dnia przyszedł odebrać Jasia, pani poprosiła go, aby zademonstrował dzieciom swój talent naśladowcy głosu sowy.
    - Ależ proszę pani, ja nigdy nie naśladowałem sowy... - odpowiedział jej zdziwiony dziadek.
    - Dziadku, a powiedz, jak figlowałeś z dziewczynami gdy byłeś młody - podpowiada mu Jaś.
    - Uchuchuchuchu...
    O Jasiu

  • Przychodzi Jaś do apteki i mówi:
    - 6 prezerwatyw
    - Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
    Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
    - Cześć Ala!
    - Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki.
    O Jasiu

  • Wchodzi Jaś do łazienki, gdzie kąpie się mamusia.
    Spoglądając na jej wzgórek pyta:
    - Mamusiu co to jest?
    - Szczoteczka odpowiada mama.
    Jaś na to:
    - Ee, tatuś ma lepszą, bo na patyku.
    Mama:
    - A skąd wiesz?
    Jaś na to:
    - Widziałem jak tata sąsiadce zęby czyścił.
    O Jasiu

  • Jaś wraca do domu cały zmoczony.
    - Co się stało? - pyta się matka.
    - Bawiliśmy się w pieski.
    - No i co?
    - Ja byłem latarnią...
    O Jasiu

  • Na lekcji pani prosi dzieci o napisanie wierszyka o morzu. Po chwili zgłasza się Jaś i czyta:
    - Nad brzegiem morza stała dziewczyna hoża. Nogi miała jak słupy, poziom wody jej sięgał do kolan.
    - Jasiu, źle! W ostatniej linijce nie udało ci się znaleźć rymu.
    - Wody przybędzie to i rym będzie.
    O Jasiu

  • Jaś do nauczycielki:
    – Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
    O Jasiu

  • Pani zadała dzieciom temat wypracowania - ''Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?''.
    Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
    - Czemu Jasiu nie piszesz? - pyta się nauczycielka.
    - Czekam na sekretarkę...
    Szkolne

  • W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku. Jaś się zgłasza:
    - Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak.
    - No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami.
    - Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła.
    - A z trzema?
    - Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła i puścił pawia.
    - A z pięcioma?
    - Proszę pani ja mogę od razu ułożyć z sześcioma.
    - Dobrze, ale wymyśl coś ładnego.
    - Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa
    Szkolne

  • Wraca Jaś z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro patrzeć. Matka w lament:
    - Co się stało Jasiu?
    - Tańczyliśmy wokół choinki, trzymając się za rączki. Dzieci było mało, a jodełka duża.
    O Jasiu

  • Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się z grzechu.
    - Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią - wyznaje Jaś.
    - Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy - mówi Małgosia.
    - Jak to - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
    - On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las...
    O Jasiu

  • Jaś z tatą są w operze. Jaś pyta:
    - Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijem?
    - On jej nie grozi, on dyryguje.
    - To czemu ta pani krzyczy?
    O Jasiu

  • W aptece długa kolejka, w niej Jaś. Wreszcie jego kolej:
    - Poproszę prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, może wiśniowe. Nie nie, może bananowe...
    I tu odzywa się starsza pani stojąca w kolejce:
    - Synku będziesz pier**lił, czy kompot gotował?
    O Jasiu

  • Nauczycielka do Jasia:
    - Jasiu, powtórz po mnie: I łka puste serce bólem.
    Jaś posłusznie powtarza:
    - Ił, kapustę, ser, cebulę.
    O Jasiu

  • Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:
    - Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.
    - A to dlaczego, kochanie?
    - Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.
    O Jasiu

  • Mówi Jaś do Małgosi:
    - Małgosiu, stań na drabince to ci dam 5 zł!
    Małgosia stanęła na drabince i krzyczy do mamy:
    - Mamo, Jaś mi dał 5 zł bo stanęłam na drabince.
    - Małgosiu, Jaś chciał ci zobaczyć majteczki.
    Na drugi dzień Jaś z kolegami mówią:
    - Małgosiu, stań na drabince to ci damy po 3 zł.
    Małgosia znów stanęła na drabinkę i krzyczy do mamy:
    - Mamo, Jaś z kolegami dali mi po 3 zł, bo stanęłam na drabince!
    - Małgosiu, Jaś z kolegami chcieli ci zobaczyć majteczki.
    - A ja ich wykiwałam, bo dzisiaj nie nałożyłam majteczek!
    O Jasiu

  • Jedzie rodzina szosą: mąż, żona i dwuletni Jaś. Zatrzymuje ich policja i bada ich alkomatem
    Mąż: 2 promile,
    - Do radiowozu! Już!
    - Ależ panie, macie alkomat zepsuty, niech pan bada żonę!
    Żona: 2 promile.
    - Tym bardziej do radiowozu!
    - Ależ naprawdę nic nie piliśmy! Niech pan zbada Jasia! Dziecku przecież byśmy nie dawali!
    Jaś: 2 promile.
    - Przepraszamy państwa, rzeczywiście mamy zepsuty alkomat. Proszę jechać dalej, do widzenia! - mówi policjant.
    Rodzinka jedzie dalej. Po chwili mąż odwraca się do żony i mówi:
    - Widzisz? A mówiłaś, żeby Jasiowi nie dawać!
    O mężu i żonie

  • Przychodzi Jaś do domu i mówi do mamy:
    - Mamo, mamo, mam dwie wiadomości: jedną dobrą i jedną złą.
    - To poproszę dobrą - mówi mama.
    - Dostałem piątkę z matmy!
    - No a ta zła?
    - Tylko żartowałem!
    O Jasiu

Przysłowia

  • Gdy się Medard rozpłacze, a Jaś 24.06 nie utuli, popłacze pewnie aż do Urszuli 21.10
    8 Czerwiec

  • Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Piosenki

  • Chciało się Zosi
    Biesiadne i Ludowe
    Chciało się Zosi jagódek Kupić ich za co nie miała Jaś ich miał pełen ogródek...