Wiersze
-
Gdzie sosna wielka...
Adam Waży
Gdzie sosna wielka i biała topól, gdzie świszczy w uszach wiatr nadwiślański, tam w młodość wczesną... -
Guillaume Apollinaire - *** (Mój malutki moja najdroższa Lou kocham cię...)
Apollinaire Guillaume
Mój malutki moja najdroższa Lou kocham cię Moja miła rozgwiazdko drgająca kocham cię Ciało rozkosznie giętkie... -
"Podróż na Cyterę"
Charles Baudelaire
Serce moje z radości jak ptak trzepotało Polatując swobodnie nad olinowania. Jak anioł, kiedy słońcem pijany... -
"Sonet jesienny"
Charles Baudelaire
Pytają mnie twe oczy, przejrzystsze od wody: Mów, dziwaczny kochanku, czy mam zalet dużo? Bądź piękna...
Dowcipy
-
Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydatów: matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika. Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki to 4, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych... itp. itd.
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by się zastanowić nad symboliką liczby dwa... można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by też pomyśleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaciąga żaluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogląda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma być?
O Polaku, Rusku i Niemcu