Przychodzi misio do zajączka i pyta:
- Chcesz przejechać się moim motorkiem?
- Tak.
Jada 100km/h, 200km/h, 300km/h nagle misio się pyta zająca
- Zajączku zsikałeś się ze strachu?
- No.
Następnego dnia przychodzi zajączek do misia;
- Misiu chcesz się przejechać moim nowym motorkiem?
- Jasne!
Jadą 100km/h, 200km/h, 300km/h 500km/h
- I co misiu zsikałeś się
- Noooooo......
- To teraz się z****sz, bo nie sięgam do hamulców!
Biegnie zajączek przez las, spotyka ślimaka. Ślimak pyta zajączka:
- Ty, co tak szybko zasuwasz?
- Co ty nie słyszałeś, na nasze łąki weszła Izba Skarbowa i uciekam, bo się nie wytłumaczę, że ja mam futro, żona ma futro i dzieci też mają - odpowiada zajączek.
Ślimak przyśpieszył ...spotyka bociana.
- Ty ślimak, co tak biegniesz?
- Bocian, co ty nie słyszałeś ...na nasze łąki weszła Izba Skarbowa i uciekam, bo jak ja się wytłumaczę, że ja mam dom, żona ma dom i dzieci mają dom.
Bocian poleciał do Afryki, spotyka pawiana.
- Ty bocian, co ty tu robisz? - pyta pawian
- Jak to co? Na nasze łąki weszła izba skarbowa i jak ja się wytłumaczę, że ja co roku mam wakacje za granicą, żona ma wakacje za granicą, dzieci wakacje za granicą...
- Ty bocian, a gdzie to jest?
- W Polsce
- Ty! To kraj dla mnie.......ja z gołą d**ą, żona z gołą d**ą, dzieci z gołą d**ą;)
Idzie zając przez las paląc papierosa
Nagle spotyka go krowa i mówi:
- Taki mały a pali!
A zając na to:
- Taka duża a stanika nie nosi!
Jechał misiu i króliczek pociągiem.
Króliczek śpiewa:
- Szedł se miś przez las w krowie łajno wlazł...
Misiu się wkurzył i wyrzucił bagaż.
Króliczek:
- Ale z misia ch*j to bagaż nie mój...
Miś się jeszcze bardziej wkurzył i wyrzucił rower.
Króliczek:
- Ale z misia ch*j to rower nie mój...
I w końcu misiu wyrzucił króliczka.
Króliczek:
- Ale z misia ch*j to przystanek mój...
Młody dinozaur pyta mamę:
- Mamo czy my po śmierci pójdziemy do nieba ?
- Nie synku - odpowiada mama. - My po śmierci pójdziemy do muzeum.
Dwie śliwki wiszą na drzewie.
-Jesteś jeszcze dziewicą? - pyta pierwsza.
-Nie, robak wszedł we mnie - odpowiada druga.
Mała żmijka pyta się mamy:
- Czy ja jestem jadowita?
- A dlaczego się pytasz?
- Bo przed chwilą ugryzłam się w język...
Na podwórku rozmawiają dwa młode koguty:
- Słuchaj ty z tą białą kurą chodzisz poważnie, czy tylko dla jaj?
Dwóch kolegów sprzecza się, który z nich ma mądrzejszego psa.
- Mój jest taki mądry, że jak wracam z nim ze spaceru, to sam nosem wciska przycisk dzwonka...
- Mój nie musi tego robić. Ma swoje klucze.
Siedzi żaba w stawie. Podchodzi do niej bocian i pyta się:
- No powiedz żabo, jaka dzisiaj woda?
Żaba milczy.
- No co, nie słyszałaś, pytam się czy woda ciepła.
Żaba nic...
- Ty k...o pytam się jaka jest temperatura wody!
- K...a to może ja i jestem, ale nie termometr.
Przychodzi koń do knajpy i mówi:
- Jedno piwko proszę.
Barman jest bardzo zdziwiony:
- Tylko jedno piwo. Przedwczoraj tak pochlałeś, że zwaliłeś się pod bar, wczoraj cie musieliśmy za lejce wyprowadzać a dzisiaj tak skromnie?
- Dzisiaj jestem wozem - odpowiada skromnie koń.
Chodzą sobie dwa koguty po mieście i strasznie się nudzą.
Wreszcie jeden z nich wpadł na pomysł:
- Chodź stary, pójdziemy do garmażerii, pooglądamy sobie gołe kury...
Facet kupował konia na targu.
- Ile pan chce za tego konia?
- 10 000 zł.
- Panie przecież ten koń jest ślepy?!
- Pan chyba oszalał, weź się pan na nim przejedź to sam zobaczysz.
Facet wsiada na konia i puszcza go w galop. Koń pędzi prosto na ceglany mur, wpada na niego z całym rozpędem i sie zabija. Jeździec ledwo uszedł z życiem.
- Panie, i co nie mówiłem, że jest ślepy?
- Ślepy, ślepy, ale jaki odważny...
Idzie sadysta przez łąkę, zobaczył żabę i nadepnął ją aż jej oczy na wierzch wyszły.
- No co, zdziwiona?
- Dlaczego kogut w czasie "deptania" dziobie kurę po głowie?
- Żeby jej alimenty z głowy wybić.